"Afera szpitalna KO". Bosak domaga się komisji śledczej

"Afera szpitalna KO". Bosak domaga się komisji śledczej

Dodano: 
Szpital Południowy w Warszawie
Szpital Południowy w Warszawie Źródło: PAP / Radek Pietruszka
"Potrzebujemy komisji śledczej do wyjaśnienia afery szpitalnej KO" – ocenia Krzysztof Bosak z Konfederacji.

Afera w Szpitalu Południowym zatacza coraz szersze kręgi. Po ujawnieniu szokująco wysokich zarobków lekarza i radnego KO Dawida Kacprzyka oraz istnienia w placówce saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej, we wtorek na Kanale Zero wystąpił sygnalista, który ujawnił skandaliczne praktyki we wspomnianym szpitalu.

Do sytuacji odniósł się Krzysztof Bosak z Konfederacji. Polityk domaga się powołania komisji śledczej i podkreśla, że sprawa nie może zostać "zamieciona pod dywan".

"Potrzebujemy komisji śledczej do wyjaśnienia afery szpitalnej KO. Dzisiaj stawiane są pytania już nie tylko o oszustwa na grube miliony, ale o śmierć pacjentów. Polityczny układ zamknięty stworzony w Warszawie przez panów Kierwińskiego i Trzaskowskiego pod patronatem Donalda Tuska nie może zostać zamieciony pod dywan w upolitycznionej prokuraturze. Ta afera wymaga szczegółowego i PUBLICZNEGO wyjaśnienia" – napisał Bosak w mediach społecznościowych.

Czy przez Kacprzyka SOR "ginęli ludzie"? Wstrząsające twierdzenia Jędrzejewskiego

Dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym w Warszawie ujawnił w wywiadzie na Kanale Zero nieprawidłowości w działalności placówki. W rozmowie wobec Dawida Kacprzyka padły bardzo daleko idące zarzuty. Jak mówił były ordynator, w szpitalu mieli ginąć ludzie, miało też dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej. To ten lekarz, który wcześniej próbował kontaktować się ws. Kacprzyka z prezydentem Trzaskowskim. Jędrzejewski zaznaczył, że ma świadomość tego, co powiedział.

Przypomnijmy, że szpital jest w całości pod zarządem władz Warszawy. Koordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) w placówce był Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz-milioner w trakcie specjalizacji i były już radny Koalicji Obywatelskiej. Młody medyk tylko w 2025 r. dostał 1,6 mln zł z publicznych pieniędzy ze Szpitala Południowego. O okolicznościach osiągnięcia tak wysokich zarobków szeroko pisał media. Po ujawnieniu afery Kacprzyk został zwolniony ze szpitala. Miał też zwrócić część pieniędzy, choć w tym zakresie mamy sprzeczne informacje.

Czytaj też:
Giertych atakuje sygnalistę: To przestępca
Czytaj też:
"Mam kilka nowych informacji". Żurek o aferze w Szpitalu Południowym

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także