W maju Robert Lewandowski poinformował, że po czterech latach odchodzi z FC Barcelony. Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski zamieścił w mediach społecznościowych pożegnalny wpis, w którym zwrócił się do kibiców "Dumy Katolonii". "Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy, nadszedł czas, aby iść dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja dobiegła końca. 4 sezony, 3 mistrzostwa. Nigdy nie zapomnę miłości, jaką obdarzyli mnie fani już od pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi" – napisał.
Od tego momentu w mediach ruszyła fala spekulacji, co do tego, w jakim klubie wyląduje Polak. Mówiło się o zespołach z Arabii Saudyjskiej oraz USA. Ostatecznie reprezentant Polski zdecydował. Kolejnym klubem Lewandowskiego będzie Chicago Fire.
"Polski napastnik zgodził się dołączyć do Chicago Fire po wizycie w klubie i mieście dwa tygodnie temu. Lewandowski podpisze kontrakt na początku przyszłego tygodnia, gotowy na nowy rozdział w MLS" — przekazał znany newsman Fabrizio Romano.
Informację Romano potwierdzili polscy dziennikarze. Lewandowski ma podpisać dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia na kolejny sezon. Chicago Fire zajmują obecnie trzecie miejsce w rozgrywkach Konferencji Wschodniej MLS. Ma na koncie 26 punktów po 14 rozegranych kolejkach.
Lewandowski w Barcelonie
Lewandowski trafił do Barcelony latem 2022 r. z Bayernu Monachium. Już w pierwszym sezonie został królem strzelców ligi hiszpańskiej i znacząco przyczynił się do zdobycia z drużyną mistrzostwa Hiszpanii. W ciągu czterech lat w Barcelonie Polak zdobył aż trzy mistrzostwa Hiszpanii, a do tego Puchar Króla oraz trzy Superpuchary Hiszpanii. Rozegrał 191 oficjalnych meczów, w których strzelił 119 goli i zanotował 24 asysty.
Czytaj też:
Futbol nie liczy lat
