W wywiadzie dla "Die Welt" Dobrindt stwierdził, że uchylanie się od służby wojskowej nie może być podstawą do udzielenia ochrony. Wskazał także, że w tej kwestii istnieje zasadnicza różnica między Ukraińcami a np. syryjskimi uchodźcami.
– Ukraińcy dotychczas otrzymywali automatyczną ochronę na mocy dyrektywy o masowym napływie imigrantów. Jeśli chodzi o Syryjczyków, uchodźców z wojny domowej, indywidualna kontrola była zawsze przeprowadzana w ramach procedury azylowej. W przyszłości mężczyźni w wieku poborowym z Ukrainy nie powinni podlegać tej dyrektywie. Możliwość ubiegania się o azyl oczywiście nadal istnieje – powiedział.
Szef niemieckiego MSW podkreślił, że mężczyźni z Ukrainy, którzy nie otrzymali statusu ochronnego i nie mają podstaw do legalnego pobytu w kraju, powinni go opuścić. Uważa on takie podejście za właściwe, biorąc pod uwagę skalę pomocy wojskowej, jaką Berlin przekazuje Ukrainie.
– Z politycznego punktu widzenia uważam również, że jest to właściwe dla kraju, który w dużym stopniu wspieramy militarnie, aby mógł zorganizować opór wobec agresywnej wojny Putina. Nie da się tego porównać do wojny domowej w Syrii – stwierdził.
Koniec ochrony dla poborowych
Komisja Europejska zaproponowała przedłużenie ochrony tymczasowej dla Ukraińców do 4 marca 2028 roku, ale z ważnym wyjątkiem. Nowe przepisy mają wykluczyć z tego mechanizmu nowo przybyłych Ukraińców objętych obowiązkiem mobilizacyjnym. Chodzi przede wszystkim o mężczyzn w wieku od 23 do 60 lat.
– Nasza propozycja przewiduje, że tymczasowa ochrona nie powinna być udzielana nowo przybyłym osobom, które nie mogą opuścić Ukrainy ze względu na obowiązki wojskowe wynikające z ukraińskiego prawa – powiedział komisarz UE ds. wewnętrznych Magnus Brunner.
Propozycja KE została przyjęta przez państwa członkowskie UE.
Czytaj też:
Koniec z ochroną Ukraińców w wieku poborowym. Komisja Europejska chce zmian
Czytaj też:
"Ochłapy". Ukraińscy żołnierze wściekli po propozycji Zełenskiego
