Władze PiS nakazały w środę działaczom partii wystąpienie ze stowarzyszeń – jak mówił Rafał Bochenek – "prowadzących działalność polityczną", w tym ze stowarzyszeń Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina. Sasin podporządkował się decyzji władz Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast Morawiecki stwierdził, że nie zamierza rezygnować ze stowarzyszenia Rozwój Plus, ale jednocześnie nie chce opuszczać PiS.
Do 23 lipca parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości mają czas na złożenie specjalnej deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń. Według ustaleń Polskiej Agencji Prasowej, do piątku zrobiło to ok. 130 osób.
Moskal: To mnie osobiście boli
Do sytuacji odniósł się w poniedziałek na antenie Polsat News poseł PiS Michał Moskal. Polityk skrytykował działania podejmowane przez byłego szefa rządu.
– Jeden element mnie osobiście boli. Jak słyszymy w retoryce przyjętej przez pana premiera Morawieckiego, oni tworzą stowarzyszenie tych nowoczesnych, prorozwojowych, ambitnych ludzi. A w domyśle reszta PiS – czuję, że to też mnie dotyczy – to takie stare, stetryczałe dziadki, które się rozwojem nie zajmują – powiedział parlamentarzysta.
– To jest retoryka, w której jest Mateusz Morawiecki i jego grupa ludzi, a reszta PiS-u to moherowe berety, które trzeba gdzie schować. Mam déjà vu z moich lat dziecięcych, gdy Donald Tusk robił dokładnie to samo z PiS i naszymi wyborcami. To coś, co mnie osobiście boli – dodał.
Poseł PiS: Apeluję o opamiętanie
Jak zaznaczył Michał Moskal, wolałby, żeby "PiS było PiS-em, a nie bezobjawową, dwuprocentową prawicą. Na taką ścieżkę część polityków chciałoby nas wprowadzić. Apeluję o pewne opamiętanie się na tej drodze".
Zdaniem polityka, "kilka osób" związanych dotychczas ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego złożyło już rezygnacje z członkostwa w tworze byłego premiera. – Mamy pewność, że ta grupa się pomniejsza – zaznaczył.
– Mam głęboko nadzieję, że przyjdzie refleksja. Potrzebne jest, żeby się zastanowić, gdzie Polska chce zmierzać i co chcemy robić. Bo jeśli chcemy być poważną partią, która będzie zmieniać Polskę, to jest do tego droga przez PiS. Jeśli nie, to można być bezobjawową, dwuprocentową prawicą w koalicji z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, co się za chwilę pewnie wydarzy – podkreślił Michał Moskal.
Czytaj też:
Politycy PiS publicznie się pokłócili. Padły ostre słowa Czytaj też:
"PiS już się rozpadł". Sawicki wskazuje nowego lidera prawicy
