Politolog przekonuje, że konflikt wewnątrz PiS wszedł w decydującą fazę, a były premier w przyszłości opuści ugrupowanie. – Mateusz Morawiecki nie będzie kandydował z list PiS w przyszłorocznych wyborach, a tym bardziej nie będzie w PiS po przyszłorocznych wyborach. To wydaje mi się już nierealne – powiedział prof. Antoni Dudek na antenie Polsat News.
"Proces zaczął się po wyborach w 2023 roku"
Zdaniem Dudka obecny konflikt nie pojawił się nagle. – Moim zdaniem ten proces zaczął się zaraz po wyborach parlamentarnych w 2023 roku – stwierdził.
Jak przypomniał, po tamtych wyborach Mateusz Morawiecki mówił, że życzy Jarosławowi Kaczyńskiemu jak najdłuższego zdrowia, ale jeśli prezes PiS nie będzie już w stanie kierować partią, to sam widzi się w roli jego następcy. Były premier deklarował również gotowość do ubiegania się o prezydenturę jako kandydat PiS. – Moim zdaniem to właśnie wtedy została uruchomiona pewna reakcja, której kolejne ogniwo oglądamy w tej chwili i jeszcze jakiś czas będziemy oglądać. To nie jest tak, że wszystko rozstrzygnie się w tym tygodniu – dodał.
Ultimatum dla polityków PiS
Komentując decyzję władz PiS o konieczności opuszczenia przez parlamentarzystów wewnątrzpartyjnych stowarzyszeń do 23 lipca, Dudek nie wykluczył, że sprawa może zostać jeszcze odsunięta w czasie.
Prof. Dudek przekonuje, że obie strony prowadzą polityczną grę. – Morawiecki nie chce sam odejść z PiS-u, tylko chce zostać wyrzucony, natomiast Kaczyński nie chce go wyrzucać, tylko chce, żeby sam odszedł – ocenił. Jak dodał, były premier nie zamierza definitywnie zrywać kontaktów z własnym środowiskiem politycznym. – Próbuje się wycofać po to, żeby w przyszłości jakoś z tą partią kooperować. To nie jest tak, że Morawiecki się pokłóci i nie będzie z nimi rozmawiał. Dlatego zależy mu na tym, by to prezes go wyrzucił – powiedział.
Dudek odniósł się również do aktywności byłego premiera po utracie władzy. – Jak się w Polsce było wiele lat premierem, to potrzebny jest okres kwarantanny. Morawiecki nie został jeszcze poddany okresowi kwarantanny, po której może wrócić – stwierdził. Zdaniem profesora Morawiecki zbyt długo pozostaje politykiem pierwszego planu, podczas gdy po kilku latach przerwy miałby większe szanse na polityczny powrót.
Ugrupowanie Morawieckiego z miejscem w Sejmie?
Nowy sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski pokazuje, że ewentualny start ugrupowania Mateusza Morawieckiego mógłby zmienić układ sił po prawej stronie sceny politycznej.
Na Koalicję Obywatelską chce głosować 29,0 proc. respondentów. Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 18,9 proc., a Konfederacja 12,0 proc. Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna może liczyć na 10,9 proc., Lewica na 8,3 proc., natomiast hipotetyczne ugrupowanie Mateusza Morawieckiego zdobyło 6,9 proc., co oznaczałoby przekroczenie progu wyborczego.
Czytaj też:
Politycy PiS publicznie się pokłócili. Padły ostre słowa Czytaj też:
"PiS już się rozpadł". Sawicki wskazuje nowego lidera prawicy
