Polska 2050 zdaje się odchodzić w niebyt. Według sondaży ugrupowanie utworzone w roku 2021 przez Szymona Hołownię nie ma szans na samodzielne wtoczenie się do parlamentu w najbliższych wyborach. Ale to nic. Grono skonfliktowanych z Hołownią byłych polityków PL2050 powołało już nową formację – Unię Centrum. Przy okazji nowe przedsięwzięcie zasiliła Unia Europejskich Demokratów – marginalny podmiot, będący spadkobiercą legendarnego ugrupowania występującego w latach 1990–2016 pod szyldami Unia Demokratyczna, Unia Wolności i Partia Demokratyczna, a kojarzonego z takimi postaciami, jak Bronisław Geremek, Jacek Kuroń i Tadeusz Mazowiecki.
UC, której szefową jest Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska w rządzie Donalda Tuska, to niewątpliwie kontynuacja przedsięwzięć korzeniami tkwiących w polskiej polityce lat 90. Zresztą jeśli się przyjrzy przeszłości polityków nowego stronnictwa, to można zauważyć, że nie brak wśród nich byłych członków UD, UW i PD. Natomiast sama Hennig-Kloska zasiada nieprzerwanie w Sejmie już trzecią kadencję (od roku 2015). A zaczynała swoją poselską aktywność w Nowoczesnej.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
