Młodzi wykształceni i z wielkich ośrodków

Młodzi wykształceni i z wielkich ośrodków

Dodano: 
Rynek Kraków. Zdj. ilustracyjne
Rynek Kraków. Zdj. ilustracyjne Źródło: Unsplash / Jeffrey Zhang
Kochani, jak pewnie wiecie, jesteśmy z Krakowa, a nie Warszawy, stąd też u nas wszystko jest nieco mniejsze i tańsze.

I ze zdziwieniem przyjęliśmy niedawno informację, iż osoby w Warszawie potrafią wydać kilkadziesiąt złotych na jagodziankę albo poziomczankę i stoją po nie w długich kolejkach. Wygląda więc na to, iż w Warszawie ludziom bardzo się powodzi, ale of kors nie mamy intencji krytykować tego. Dobrze, że przynajmniej w stolicy nie ma tego polskiego biedackiego mindsetu, który sprawia, iż większą popularnością cieszą się suche bułki z Biedry niż porządna kraftowa jagodzianka.

Z zawstydzeniem musimy dodać, iż w Krakowie nie odnotowaliśmy tak porządnych cen albo po prostu nasz kolektyw nie jest odpowiednio up-to-date z trendsettującymi miejscówkami na słodkie przysmaki.

Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także