Poseł KO zaznaczył, że jest to jego osobista ocena, ponieważ politycy Koalicji Obywatelskiej nie mają w tej sprawie uzgodnionego stanowiska.
Nitras: Czuję się z tym źle
Roman Giertych poinformował we wtorek, że od maja jest obrońcą Przemysława Krala, podejrzanego w sprawie Zondacrypto. Giertych jest jednocześnie posłem i wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej.
W środę w Olsztynie, podczas otwarcia Campusu Rafała Trzaskowskiego, Sławomir Nitras został zapytany przez dziennikarzy, czy zaangażowanie Giertycha w obronę Krala "nie odbiera tej sprawie wiarygodności". – Ja się z tym czuję źle. Ja tego do końca nie rozumiem. Uważam, że tu dochodzi do pomieszania ról. Nie miałem okazji z posłem Giertychem o tym rozmawiać – odpowiedział Nitras.
Poseł KO mówił również o łączeniu działalności parlamentarnej z innymi rolami. – Są takie momenty, kiedy parlamentarzysta, każdy, musi się zastanowić, co mu wolno, w jakich ramach się porusza – stwierdził. Nitras zastrzegł jednocześnie, że nie kwestionuje intencji Giertycha. – Ja nie odbieram Romanowi Giertychowi dobrych intencji, ale czasami dobre intencje nie prowadzą w dobrym kierunku – powiedział.
Zaznaczył, że przedstawia własną ocenę sytuacji. Jak dodał, politycy KO "nie mają w tej sprawie uzgodnionego stanowiska".
Giertych: Od maja jestem obrońcą Krala, pracuję pro bono
Roman Giertych poinformował o swojej roli w sprawie we wtorek za pośrednictwem platformy X. – Uprzejmie informuję, że od maja br. jestem obrońcą mec. Przemysława Krala – napisał.
Giertych szerzej odniósł się do sprawy na antenie TVP Info. Zapewnił, że za reprezentowanie Krala nie otrzymuje wynagrodzenia. – Nie biorę pieniędzy, pracuję pro bono – powiedział. Wyjaśnił również, w jaki sposób doszło do nawiązania kontaktu z Kralem. – Zdecydowałem się na prowadzenie tej sprawy tak jak prowadziłem sprawę Tomasza Mraza ws. Funduszu Sprawiedliwości. Pan Kral sam zwrócił się do mnie przez jedną z osób ze swojej rodziny – mówił.
Pytany o motywację swojego klienta, Giertych odpowiedział: – Do końca nie wiem. Adwokat nie wchodzi w duszę klienta. W tego typu sprawach najczęstszą motywacją jest chęć uniknięcia surowego wyroku.
Czytaj też:
Romanowski finansowany przez Zondacrypto? Mec. Lewandowski: Ordynarne kłamstwo Czytaj też:
"Uprzejmie informuję". Giertych: Jestem obrońcą Krala
