Wspólna lista PiS i Rozwoju Plus? Kaczyński wskazał zasadniczą przeszkodę

Wspólna lista PiS i Rozwoju Plus? Kaczyński wskazał zasadniczą przeszkodę

Dodano: 
Jarosław Kaczyński, prezes PiS
Jarosław Kaczyński, prezes PiS Źródło: PAP / Leszek Szymański
Jarosław Kaczyński ostro wypowiedział się o politykach, którzy opuścili Prawo i Sprawiedliwość i działają obecnie w stowarzyszeniu Rozwój Plus.

Jarosław Kaczyński podczas zjazdu Klubów 'Gazety Polskiej' mówił o sytuacji na prawicy i rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości. Prezes PiS zapowiedział, że osoby, które odegrały rolę w rozbiciu partii, nie powinny liczyć na miejsca na wspólnych listach wyborczych. – To jest zdrada po prostu, najnormalniejsza na świecie zdrada – powiedział podczas wystąpienia w Sulejowie.

Kaczyński: Dla pewnych ludzi nie ma mowy

– Jeżeli chodzi o tę część, która wyszła z Prawa i Sprawiedliwości i która dzisiaj się nazywa Rozwojem Plus, to wiemy, że tam działa taki mechanizm: nic się nam nie stanie, chociaż te wyniki w tej chwili są skromne, dlatego że będziemy mieli wspólną listę z Prawem i Sprawiedliwością – powiedział Kaczyński.

Prezes PiS zaznaczył, że taki scenariusz nie będzie możliwy w przypadku części osób odpowiedzialnych za rozłam. – Ja chciałem powiedzieć, że dla pewnych ludzi, którzy odegrali tam bardzo dużą rolę w tym rozbiciu partii, przecież my wiemy kto, to w ogóle nie ma mowy. To od razu z góry mówię: nie ma mowy – oświadczył.

"Powinni wypaść z polityki"

Prezes PiS stwierdził również, że politycy odpowiedzialni za rozbicie ugrupowania powinni ponieść polityczne konsekwencje. – Ci, którzy w trudnej dla Polski sytuacji robią takie rzeczy, powinni wypaść z polityki, a przynajmniej z polityki obozu patriotycznego. Koniec tego. Koniec tego dobrego – mówił.

Według Kaczyńskiego proces dezintegracji prawicy może doprowadzić do przegranej wyborczej całego obozu. Mówił, że osoby uczestniczące w rozłamie PiS szkodzą nie tylko samej partii, ale Polsce.

Kaczyński odniósł się następnie do układania przyszłych list wyborczych PiS. Pytał, w jaki sposób miałby przekonywać działaczy, którzy pozostali w partii, aby ustępowali dobrych miejsc osobom, które wcześniej ją opuściły. – W jaki sposób ja, jako szef partii mam przekonywać moje koleżanki i moich kolegów, żeby ustępowali dobrych miejsc tym, którzy zdradzili? – pytał. – Bo to jest zdrada po prostu, najnormalniejsza na świecie zdrada – dodał.

Czytaj też:
Morawiecki chce być premierem. Dla tego polityka nie widzi miejsca w rządzie
Czytaj też:
Morawiecki wciąż w stawce? Ciekawe wyniki sondażu

Źródło: Polsat News
Czytaj także