Do kosza z ustawą "lex Kujawa"!

Do kosza z ustawą "lex Kujawa"!

Dodano: 
Gen. Radosław Kujawa, sekretarz stanu w KPRM
Gen. Radosław Kujawa, sekretarz stanu w KPRM Źródło: PAP / Paweł Supernak
JERZY ZIARKIEWICZ W odniesieniu do uchwalonej przez Sejm i Senat Rzeczypospolitej Polskiej nowelizacji ustaw w zakresie stosowanej przez uprawnione podmioty tj. Policję, Straż Graniczną oraz ABW, CBA, SKW zwane dalej Służbami Specjalnymi kontroli operacyjnej powiedziano i napisano już wiele.

W przestrzeni medialnej przede wszystkim wybrzmiał głos Pana Redaktora Łukasza Warzechy. Tezy przedstawione przez Pana Redaktora znalazły odpowiedź w polemicznych artykułach Piotra WojciechowskiegoPrzemysława Leśniaka.

W pełni zgadzam się z wszystkimi tezami moich zacnych Kolegów Piotra Wojciechowskiego i Przemysława Leśniaka. Chce jednak wskazać – jako praktyk – na szczegóły dotyczące ich wniosków, jak też na jedną z kluczowych moim zdaniem kwestii.

Nie umyka mi też ważny artykuł prokuratora Piotra Kosmatego. Pan prokurator słusznie wskazał, że obecny stan prawny pozwala Sądowi, przy przedłużaniu kontroli operacyjnej, na zapoznanie się z dotychczas zebranymi materiałami. Jak uczy mnie jednak ponad 25 letnia służba w prokuraturze sąd nigdy tego nie robił. Autor podniósł przy tym kwestie organizacyjne Sądów, a w szczególności Sądu Okręgowego w Warszawie, które de facto tworzą z uchwalonych przepisów jedynie, jak należy rozumieć słowa tego autora, fikcje prawną.

Nie sposób się z tymi kwestiami nie zgodzić. W uzupełnieniu należałoby dodać, że w przypadku wprowadzenia do porządku prawnego omawianych rozwiązań, z uwagi na konieczność zapoznawania się z materiałami niejawnymi zażądanymi przez Sąd przed przerwaniem kontroli operacyjnej, każda tego typu czynność winna odbywać się w kancelarii tajnej z użyciem jednostki centralnej tzw. „Tempesta” posiadającego indywidualny certyfikat bezpieczeństwa teleinformatycznego wydawany przez ABW.

Każdy sędzia powinien być przy tych czynnościach wspomagany przez kierownika lub pracownika Kancelarii Tajnej i każda z tych czynności powinna być rejestrowana lub odnotowywana w specjalnych dziennikach ewidencyjnych. W realiach Sądów przy stosowaniu lub przedłużaniu kontroli operacyjnej jest to skomplikowane organizacyjnie, a przy braku zwiększenia liczby pracowników i stanowisk „Tempest” dodanie do tego analizowania każdej bieżącej kontroli operacyjnej będzie powodowało blokowanie zasobów kadrowych sądu. A czynności związane ze stosowaniem kontroli operacyjnej nie są jedynymi zadaniami jakie wykonuje się w Kancelariach Tajnych z użyciem wyżej wskazanego sprzętu komputerowego.

Doprowadzi to do paraliżu Kancelarii Tajnych i samych sądów w zakresie stosowania i przedłużania kontroli, zaś same uprawnienie do przerywania tych czynności sprowadzi do absurdu, w którym sędzia nie mając wiedzy z rzetelnej analizy dotychczas zebranych materiałów będzie podejmował decyzje o przerwaniu kontroli bez podstawy faktycznej. Jakie to będzie niosło konsekwencje, o tym wspomnę w dalszej części artykułu.

Zgadzając się w pełni w tym zakresie z uwagami prokuratora Piotra Kosmatego chcę wskazać na inny aspekt ściśle związany z przedmiotową nowelizacją a immanentnie związany z wykonywanymi w tym segmencie obowiązkami służbowymi sędziów i prokuratorów. Przypomnijmy, że czynności sędziego poprzedza analiza prowadzona przez właściwego prokuratora, który także w każdym czasie może- po analizie- przerwać kontrolę operacyjną.

Każde uchwalane prawo ma służyć obywatelowi a w omawianym zakresie także bezpieczeństwu Państwa a przez bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej wektorowo wracać do każdego obywatela, tak więc także sędziego oraz prokuratora i służyć mu w sposób wielopoziomowy.

To fundamentalna zasada, na której chcę oprzeć swoją polemikę. Jako prokurator od wielu lat pracujący wspólnie ze SKW, ABW, CBA oraz Policją i Strażą Graniczną w segmencie bezpieczeństwa wewnętrznego Państwa uważam, że nadszedł czas, także w kontekście omawianej nowelizacji, na objęcie procedurą ochrony informacji niejawnych wszystkich prokuratorów i asesorów prokuratorskich oraz części sędziów, w szczególności tych, którzy z uwagi na wykonywane obowiązki mają kontakt z informacjami niejawnymi o klauzuli poufne, tajne i ściśle tajne.

Bezpieczeństwo Państwa i rozumiane w ten sposób bezpieczeństwo każdego obywatela w omawianym zakresie należy przede wszystkim rozpoznawać przez pryzmat zabezpieczenia sędziów i prokuratorów.

Kwestią całkowicie pomijaną w omawianej nowelizacji, ale niestety też konsekwentnie przez lata w polskim ustawodawstwie w zakresie służby sędziów i prokuratorów oraz dyskursie polityczno-prawnym jest ochrona informacji niejawnych i wyłączenie z procedury dopuszczenia do informacji niejawnych tych kluczowych dla bezpieczeństwa Państwa i obywateli przedstawicieli funkcjonariuszy publicznych.

Uchwaloną nowelizacją z jednej strony ustawodawca daje nieograniczony dostęp do informacji niejawnych sędziom i prokuratorom, a z drugiej strony nie zabezpiecza w żaden sposób Państwa, obywateli jak i samych sędziów i prokuratorów przed dostępem do tych informacji przez nieuprawnione osoby trzecie. W przypadku sytuacji kryzysowej Państwo pozostaje bez ochrony, obywatel jest zagrożony a sędzia lub prokurator bezbronny i pozostawiony sam sobie bez pomocy polskich uprawnionych służb.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której jest prowadzona operacja specjalna na przykład kontrolowanego zakupu kilkuset kilogramów amfetaminy od członków zorganizowanej grupy przestępczej działającej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. W operacji tej biorą udział funkcjonariusze pod przykryciem. Sama operacja jest zabezpieczana operacyjnie m.in. stosowanymi kontrolami zarządzanymi przez sąd, które mają także na celu zabezpieczenie funkcjonariuszy przed dekonspiracją wobec członków zorganizowanej grupy, która dokonuje sprzedaży.

W tym czasie szantażowany przez przestępców materiałami o charakterze np. obyczajowym sędzia lub prokurator żąda materiałów jednej z tych kontroli i zarządza jej zakończenie. Funkcjonariusze działający pod przykryciem w dużej części pozostają bez ochrony i w przypadku dekonspiracji na miejscu spotkania bez możliwości obrony jako policjanci zostają zabici przez członków grupy przestępczej. Mało prawdopodobna fikcja?

Nic bardziej mylnego.

Pamiętajmy, że przestępcy i osoby z nimi współdziałające znają przepisy prawa i na bieżąco analizują zmiany w zakresie prawa karnego. Świadomi zagrożeń, ale i możliwości uczynią wszystko, aby uzyskać wiedzę na temat prokuratorów lub sędziów posiadających dostęp do czynności operacyjnych, o których mowa w przedmiotowej nowelizacji. Wiedzę tę będą starali się wykorzystać szantażując lub w inny sposób zmuszając do uległości. A jeżeli grupy przestępcze będą stosować te metody to o ileż bardziej w analogiczny sposób będą działać, w obecnych czasach, obce służby, aby w ten sposób uzyskać interesujące ich dane lub wpływać na tok różnego rodzaju czynności polskich służb specjalnych np. w zakresie przeciwdziałania aktom terroryzmu związanych w wojna na Ukrainie.

A od szantażu do uzyskania informacji droga jest już krótka, tym bardziej że sędzia lub prokurator będąc w takiej sytuacji, w obecnych realiach, bez ochrony krajowych wyspecjalizowanych służb, wiedzy z zakresu ochrony informacji niejawnych a przede wszystkim bez przejścia procedury w tym zakresie przeprowadzonej przez uprawniony organ będzie samotny i zdany na własne siły w tej nierównej walce.

Pan redaktor Łukasz Warzecha powie zapewne: „…jednostkowy przypadek jak z sędzią Szmytem…”. A ja powiem: o jeden przypadek za dużo. Nawet jeżeli miałoby to wykluczyć choć jeden przypadek szantażu to już ten jeden raz mamy szanse zapewnić bezpieczeństwo Państwa i obywateli, a w skrajnym przypadku ochronić życie funkcjonariusza policji działającego pod przykryciem.

Dlatego też wobec braku w omawianej nowelizacji jakichkolwiek przepisów dotyczących zmian w zakresie art. 34 Ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych i braku obowiązku objęcia ta procedurą sędziów i prokuratorów uchwalone przez Sejm przepisy konstruują kolejną fikcję prawną lub realizują inny niezwerbalizowany przez ustawodawcę cel.

Wprowadzone nowelizację do porządku prawnego przepisy, będą fikcją nie będą służyły bezpieczeństwu ani obywateli, ani Rzeczypospolitej Polskiej.

Oczywiście kwestią otwartą jest to jaki organ, w jakim trybie i na jakich zasadach miałby prowadzić wobec sędziów i prokuratorów procedurę określoną w ustawie o ochronie informacji niejawnych. Czas jednak, aby tak jak w innych państwach Unii Europejskiej, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Izraelu objąć te grupy funkcjonariuszy publicznych przedmiotowym postepowaniem.

Autor jest prokuratorem Prokuratury Krajowej i członkiem Rady Bezpieczeństwa i Obronności przy Prezydencie RP. W niniejszej publikacji wyraża wyłącznie swoje opinie i poglądy.

Prok. Jerzy Ziarkiewicz
członek Rady Bezpieczeństwa i Obronności przy Prezydencie RP

Czytaj też:
"Lex Kujawa". Polemika z Łukaszem Warzechą
Czytaj też:
Czas spojrzeć na "lex Kujawa" oczami prokuratora

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także