Prezydent Ukrainy oznajmił w czwartek, że przeprowadził rozmowę koordynacyjną z dowództwem wojskowym, przedstawicielami rządu oraz szefami służb odpowiedzialnych za ochronę infrastruktury kraju. Polityk stwierdził, że część ustaleń zaakceptowanych wcześniej na szczeblu przywódców państw pomagających Ukrainie nie została jeszcze zrealizowana na poziomie wojskowym. Zełenski przypomniał, że przede wszystkim potrzebne są rakiety przechwytujące. Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Kaja Kallas namawia państwa UE, żeby dawały Kijowowi rakiety do obrony powietrznej ze swoich magazynów.
Dobrowolna pomoc Zachodu. Zełenski stawia żądania
W reakcji Konrad Wernicki z tygodnika "Solidarność" przypomniał, że mowa jest przecież o dobrowolnej pomocy państw zachodnich i stwierdził, że traktowanie darmowej pomocy Zachodu jako kontraktów do egzekwowania, to nie jest zbyt mądra taktyka. Pod jego wpisem na platformie X głos zabrała parlamentarzystka Lewicy Anna Maria Żukowska.
Żukowska: Traktuje je jako należne mu aktywo
"Kiedy to się tak porobiło?" – zapytała. "Ale z drugiej strony, to dosyć spotykane zjawisko, że jak ktoś się przyzwyczaja do datków czy do pomocy państwowej (zjawisko znane na terenach post-PGRowskich), to potem traktuje je jako należne mu aktywo, którego ma pełne prawo oczekiwać, niemal jakby to było wynagrodzenie" – doszła do wniosku.
Wojna z Rosją. Ukraina robi przegląd porozumień
"Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Obrony i zespół Biura Prezydenta przeprowadzą natychmiastowy przegląd porozumień zawartych z naszymi partnerami w sprawie dostaw F-16 wraz z niezbędną amunicją" – przekazał Zełenski.
Zełenski poinformował, że podobna weryfikacja ma objąć dostawy rakiet do systemów obrony powietrznej. "Kraj po kraju, porozumienie po porozumieniu i pakiet po pakiecie. Do jutra ma zostać przedstawiony zaktualizowany harmonogram dostaw dla Ukrainy" – zapowiedział.
"Ważne, abyśmy mieli dodatkowe rakiety w październiku. Na dziś część naszych porozumień, które zostały już zatwierdzone przez przywódców państw, nadal nie została wdrożona na poziomie dowództw" – napisał.
Zełenski podziękował przy tym Berlinowi, Oslo i Helsinkom oraz pozostałym stolicom deklarującym gotowość do szybkiego działania. "Rozmawiałem z przywódcami wczoraj i dzisiaj. Ważne jest, aby zespoły zaczęły działać szybciej" – podkreślił.
Czytaj też:
Polacy nie wierzą, że Rosja zaatakuje Polskę. Jasne wyniki sondażu
