30 września w Watykanie Ojciec Święty wręczy insygnia kardynalskie 20 purpuratom. Wśród nominatów jest 17 duchownych poniżej 80. roku życia, mających prawo udziału w konklawe, i trzech powyżej 80. roku życia, którzy nie będą już elektorami nowego papieża.
Redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy" Paweł Lisicki uważa, że być może niejako najważniejszym wyborem papieża była jego decyzja o powołaniu na urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary arcybiskupa Victora Manuela Fernandeza z Buenos Aires, który sam mówił o sobie, że jest "jeszcze bardziej progresywny niż Franciszek" i którego wypowiedzi jego poprzednik na tym samym stanowisku – kardynał Gerhard Mueller – uznawał za heretyckie.
Wśród różnych opinii wygłaszanych przez Argentyńczyka pojawiła się bowiem i taka, że związek Rzymu z następcami Piotra jest przypadkowy i gdyby tylko któryś z nich chciał, mógłby wybrać na miejsce urzędowania dowolną diecezję na świecie.
Cejrowski: To lawendowa mafia
W najnowszym odcinku programu "Antysystem" Paweł Lisicki zauważył, że papież Franciszek swoimi decyzjami "dokonuje przyspieszenia" w procesie rewolucji Kościoła.
– To lawendowa mafia – stwierdził Wojciech Cejrowski. – Słyszeliśmy o lawendowej mafii, o orgiach na Watykanie, o kryciu "swoich" (…). I nagle Kongregacja Nauki Wiary dostaje takiego szefa z lawendowej mafii, na którego płynęły skargi i zapytania do komisji watykańskich, bo ten facet publikuje książki i oświadczenia sprzeczne z doktryną Kościoła – mówił publicysta. – Na faceta – nawet nie mówię: ksiądz, bo on sam się wykluczył z Kościoła, za pomocą swoich publikacji – są skargi i on zostaje szefem od rozpatrywania tych skarg – oznajmił Cejrowski.
– To naprawdę jest absolutna groteska – podkreślił redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.
Zwiastun 30. odcinka programu "Antysystem". Całość dostępna wyłącznie dla Subskrybentów.