Watykan: Raport na temat wpływu pandemii na ekumenizm

Watykan: Raport na temat wpływu pandemii na ekumenizm

Dodano: 9
Żołnierz Gwardii Szwajcarskiej pilnujący Auli Pawła VI, gdzie odbywają się audiencje generalne papieża.
Żołnierz Gwardii Szwajcarskiej pilnujący Auli Pawła VI, gdzie odbywają się audiencje generalne papieża. / Źródło: PAP / ALESSANDRO DI MEO
Papieska Rada ds. Popierania Jedności Chrześcijan zajęła się różnorakim wpływem epidemii koronawirusa na... dialog ekumeniczny.

Watykańska rada, działająca początkowo jako przysoborowy sekretariat, powstała po to, by implementować zmiany w rozumieniu istoty Kościoła i jego relacji z innymi religiami, jakie wprowadził Sobór Watykański II. Rada zajmuje się również raportowaniem stanu rozmów z wyznaniami niechrześcijańskimi lub wspólnotami odłączonymi od Kościoła.

Raport Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan

Najnowszy raport Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan mówi wpływie epidemii koronawirusa na dialog ekumeniczny, wymieniając zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty. Raport stanowi podsumowanie ankiet rozesłanych przez Watykan do wszystkich episkopatów.

Jak czytamy w serwisie Vatican News, podczas epidemii „chrześcijanie docenili wartość ekumenicznej współpracy w kryzysowych sytuacjach”. Dotyczyć ma to m. in. konsolidowania się w próbach wpływania na władze świeckie narzucające uciążliwe restrykcje sanitarne i ograniczające wolność kultu.

Pozytywny wpływ pandemii na ekumenizm

Z kolei pozytywny wpływ kryzysu koronawirusa ma się objawiać w zwiększeniu kontaktów ekumenicznych dzięki „digitalizacji życia codziennego”. „Nie tylko zwierzchnicy Kościołów mogli się często spotykać on-line, ale było też wiele innych spotkań, które odbywały się w internecie, w tym sesji dialogu teologicznego” – mówi o. Hyacinthe Destivelle OP z Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

Rada prowadzi obecnie 15 takich dialogów, z których większość odbywa się zdalnie. „Niektóre doprowadziły nawet do uzgodnienia stanowisk i przygotowania wspólnych dokumentów” – wyjaśnia o. Destivelle. Jak zauważa dominikanin, jeszcze „ciekawszym” spostrzeżeniem uczynionym w raporcie jest „to, że na szczeblu lokalnym, dzięki transmisjom liturgii w internecie różne wspólnoty chrześcijańskie mogły się nawzajem oglądać”.

- Protestanci mogli oglądać Msze katolickie, katolicy mogli oglądać modlitwy charyzmatyczne wspólnot ewangelikalnych. Owocem tego jest lepsze wzajemne poznanie, ale też większa wrażliwość. Na przykład w raporcie z Białorusi wspomina się, że świadomość tego, że mogą nas oglądać inni chrześcijanie, doprowadziła do większej ostrożności w kazaniach, w tym, co się mówi. Z tego samego powodu przywiązywano większą wagę do symboliki naszych ceremonii, aby były one bardziej czytelne. Ta świadomość, że inni nas oglądają rozwinęła więc wrażliwość ekumeniczną – komentuje o. Hyacinthe.

Czytaj też:
Najbliżsi współpracownicy papieża zakażeni koronawirusem. Przyjęli trzy dawki
Czytaj też:
Franciszek i Pfizer. Dziennikarz ujawnia tajne spotkania w Watykanie
Czytaj też:
"Dar jedności". Czy schizmatycy nie mają już obowiązku powrotu do Kościoła?

Źródło: vaticannews.va
 9
Czytaj także