Bannon był ostrym krytykiem papieża Franciszka, którego postrzegał jako przeciwnika swojej "suwerenistycznej" wizji – odmiany nacjonalistycznego populizmu. Ujawnione dokumenty Departamentu Sprawiedliwości USA zdają się wskazywać, że Epstein pomagał Bannonowi w budowaniu jego ruchu. "Obalę Franciszka" – napisał Bannon do Epsteina w czerwcu 2019 r.
W materiale stacji CNN zaznaczono, że Franciszek był znaczącą przeszkodą dla nacjonalistyczno-populistycznej wizji Bannona. W 2018 r. w rozmowie z "The Spectator" ówczesny doradca Trumpa określił swój stosunek do papieża jako "poniżej pogardy", oskarżając go o stawanie po stronie "globalistycznych elit". Franciszek zdecydowanie krytykował nacjonalizm i uczynił obronę migrantów znakiem rozpoznawczym swojego pontyfikatu.
W aktach Epsteina jest mowa o "obaleniu" papieża Franciszka
Niedawno ujawnione akta Epsteina pokazują, że Bannon wielokrotnie pisał do Epsteina, próbując podważyć autorytet zmarłego papieża. W wiadomościach do Epsteina Bannon odnosi się m.in. do książki "In the Closet of the Vatican" ("W szafie Watykanu") z 2019 r., autorstwa francuskiego dziennikarza Frederica Martela, która ujawniała – jego zdaniem – hipokryzję i tajemnice na wysokich szczeblach Kościoła (w Polsce książka ukazała się pod tytułem "Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie").
Bannon wykazał zainteresowanie przeniesieniem książki Martela na ekran po spotkaniu z autorem w paryskim pięciogwiazdkowym hotelu. Sugerował, że Epstein mógłby zostać producentem filmu.
Nie jest jasne, jak poważna była propozycja Bannona wobec Epsteina. Martel powiedział CNN, że gdy spotkał się z Bannonem w hotelu Le Bristol, poinformował go, iż nie może zgodzić się na żadną umowę filmową, ponieważ prawa do ekranizacji należą do jego wydawców i zostały już sprzedane innej firmie. Dodał, że jego zdaniem Bannon chciał "zinstrumentalizować" książkę w walce przeciwko papieżowi Franciszkowi.
Akta Epsteina pokazują, że 1 kwietnia 2019 r. Epstein wysłał Bannonowi artykuł zatytułowany: "Papież Franciszek czy Steve Bannon? Katolicy muszą wybrać", na co Bannon odpowiedział: "Łatwy wybór".
Austen Ivereigh, biograf zmarłego papieża, powiedział, że Bannon sądził, iż wykorzysta książkę Martela, by zawstydzić i zaszkodzić Franciszkowi, twierdząc jednocześnie, że chce "oczyścić" Kościół. – Myślę, że całkowicie błędnie ocenił on charakter tej książki – i papieża Franciszka – powiedział Ivereigh.
Bannon wymieniał wiadomości z Epsteinem już wcześniej, kilka lat po jego skazaniu w 2008 r. za przestępstwa seksualne wobec małoletnich – i tuż przed jego aresztowaniem w związku z handlem ludźmi w celach seksualnych.
Ojciec Antonio Spadaro, blisko współpracujący z papieżem Franciszkiem, powiedział CNN, że wiadomości Bannona pokazują dążenie do połączenia "autorytetu duchowego z władzą polityczną w celach strategicznych". Zmarły papież – wyjaśnia włoski jezuita – sprzeciwiał się takiemu związkowi: "To, co ujawniają te wiadomości, nie jest jedynie wrogością wobec papieża, lecz głębszą próbą uczynienia z wiary narzędzia walki – dokładnie tej pokusy, którą on starał się rozbroić".
Jednak zainteresowanie Bannona sfilmowaniem książki Martela kosztowało go utratę sojusznika w Watykanie. Kardynał Raymond Burke, konserwatywny krytyk Franciszka, stwierdził: "Zdecydowanie nie uważam, by z tej książki należało robić film".
W innym miejscu akt Epstein żartuje ze swoim bratem Markiem o zaproszeniu papieża Franciszka do swojej rezydencji na "masaż" podczas papieskiej wizyty w USA w 2015 r.
Gdy Bannon przesłał Epsteinowi artykuł o potępieniu przez Watykan "populistycznego nacjonalizmu", Epstein zacytował biblijny poemat Johna Miltona "Raj utracony", w którym Szatan zostaje strącony z nieba. "Lepiej królować w piekle, niż służyć w niebie" – napisał Epstein do Bannona.
Czytaj też:
Widzieli akta Epsteina bez cenzury. "To obrzydliwe, jest tam wiele nazwisk"
