Tusk zablokował reformę PIP. Polacy oczekiwali innej decyzji

Tusk zablokował reformę PIP. Polacy oczekiwali innej decyzji

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło: PAP / Paweł Supernak
Większość Polaków chce wzmocnienia uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy – pokazuje sondaż IBRiS. Tymczasem premier ogłosił, że sprawa jest zamknięta.

Ponad 60 proc. Polaków uważa, że Państwowa Inspekcja Pracy powinna mieć prawo do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę – wynika z badania IBRiS przeprowadzonego na zlecenie "Rzeczpospolitej".

Premier "uważa sprawę za zamkniętą"

Z badania IBRiS wynika, że respondenci wprost oczekują, aby inspekcja mogła reagować w sytuacjach, gdy praca wykonywana na podstawie umów cywilnoprawnych w rzeczywistości ma charakter etatowy. Poparcie dla takich rozwiązań jest najwyższe wśród osób w wieku 50–59 lat oraz w grupie respondentów z wyższym wykształceniem. W ocenie związków zawodowych to dowód narastającego sprzeciwu wobec dualnego rynku pracy i powszechnego doświadczenia pracy "na zleceniu", ale w warunkach typowych dla etatu.

Tymczasem premier Donald Tusk jednoznacznie uciął dalsze prace nad reformą. Po wtorkowym posiedzeniu tzw. koalicji chętnych w Paryżu poinformował, że podjął decyzję o niekontynuowaniu zmian w zakresie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy. – Podjąłem decyzję, żeby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą. Sprawę uważam za zamkniętą – oświadczył.

Nie będzie przekształcania umów

Projekt reformy, przyjęty wcześniej przez Stały Komitet Rady Ministrów, zakładał nadanie inspektorom pracy kompetencji do administracyjnego przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Decyzja inspektora miałaby wchodzić w życie natychmiast, a ewentualne kwestionowanie jej przez pracodawcę następowałoby dopiero później. Premier podkreślał jednak, że takie rozwiązanie oznaczałoby "przesadną władzę urzędników". – Przesadna władza urzędników, którzy decydowaliby o tym, jak się kto zatrudnia, byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm i mogłaby także oznaczać utratę pracy przez sporą liczbę ludzi. Tak wynika z mojej analizy – mówił Donald Tusk, tłumacząc, że właśnie te ryzyka przesądziły o jego sprzeciwie wobec reformy.

Stanowisko premiera ma istotne znaczenie również w kontekście Krajowego Planu Odbudowy. Jeden z kamieni milowych KPO zakłada wzmocnienie roli PIP w skutecznym egzekwowaniu prawa pracy i ograniczenie segmentacji rynku.

Czytaj też:
Tusk zablokował jej reformę. Minister reaguje
Czytaj też:
Głośna reforma do kosza. Zawisza: Tusk udaje, że o niczym nie wiedział


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Rzeczpospolita / DoRzeczy.pl
Czytaj także