Z najnowszego badania przeprowadzonego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą wynika, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałaby je Koalicja Obywatelska. Poparcie dla ugrupowania Donalda Tuska wynosi obecnie 37,99 proc., co oznacza wzrost o 0,1 pkt. proc. w porównaniu do poprzedniego pomiaru tej pracowni.
Najnowszy sondaż: PiS i Korona Brauna zyskują. Tylko cztery partie w Sejmie
Na drugim miejscu uplasowałoby się Prawo i Sprawiedliwość, które odnotowując wzrost poparcia o 1 punkt procentowy mogłoby obecnie liczyć na 29,77 proc. głosów.
Ostatnie miejsce na podium należy do Konfederacji, na którą chęć oddania głosu zadeklarowało w badaniu 11,42 proc. ankietowanych. Partia ta ma jednak powody do niepokoju, ponieważ poparcie dla niej spadło o 1,5 pkt. procentowego.
Tuż za Konfederacją znalazła się Konfederacja Korony Polskiej. Ugrupowanie Grzegorza Brauna zyskało w porównaniu do poprzedniego sondażu 1,5 pkt. procentowego i obecnie cieszy się poparciem 10 proc. badanych.
Co ważne, żadne inne ugrupowanie nie miałoby już swojej reprezentacji w Sejmie. Oznacza to, że 5-procentowego progu wyborczego nie przekroczyłyby zarówno Lewica, dla której poparcie wynosi 4,92 proc., jak i partia Razem, na którą chce zagłosować 3,92 proc. ankietowanych. Dramatycznie niskie notowania mają również Polskie Stronnictwo Ludowe – 1,57 proc. oraz Polska 2050 – 1,04 proc.
Podział na mandaty. Bez Konfederacji nie ma rządu
Gdyby rzeczywiście tak prezentowały się wyniki wyborów parlamentarnych, podział na mandaty byłby następujący:
- Koalicja Obywatelska – 209
- Prawo i Sprawiedliwość – 159
- Konfederacja – 47
- Konfederacja Korony Polskiej – 45.
Taki rozkład sił w parlamencie oznaczałby, że partia Jarosława Kaczyńskiego potrzebowałaby do zbudowania większości koalicyjnej dwóch Konfederacji. Większość mogłaby również uzyskać Koalicja Obywatelska, jednak wymagałoby to porozumienia z Konfederacją.
Sondaż Ogólnopolskiej Grupy Badawczej został wykonany w dniach 25 marca – 4 kwietnia.
Czytaj też:
Pierwsza taka zapowiedź Morawieckiego. "Ludzie sami do mnie przychodzą"Czytaj też:
"Miało być lepiej, a jest gorzej". Gociek i Gmyz ujawniają, co dzieje sie w PiSCzytaj też:
"Nie było bardziej prorosyjskiego premiera". Przydacz wbija szpilę w Tuska
