Jak poinformował dyrektor UNICEF (organizacja jest agendą ONZ - red.) w Iraku Peter Hawkins, organizacje międzynarodowe już wspierają obozy dla uchodźców, dowożąc tam wodę czy leki. Jednocześnie UNICEF alarmuje, że więcej niż pół miliona dzieci i ich rodzin jest narażone na śmierć oraz akty przemocy w związku z ofensywą wojskową.
– Dzieci w Mosulu już wystarczająco się nacierpiały przez poprzednie dwa lata (odkąd miasto jest w rękach Państwa Islamskiego - red.) – apeluje Hawkins. Jak dodaje, dzieci mogą zostać uwięzione w obszarze konfliktu, być przemieszczane i rozdzielane od rodzin albo zmuszone do ucieczki.
– Cały czas pracujemy nad tym, aby zapewnić, że cokolwiek się z tymi dziećmi stanie, UNICEF będzie tam z nimi - dodał Hawkins.
Wielka ofensywa przeciwko Państwu Islamskiemu
– Dzisiaj ogłaszam początek heroicznej operacji wyzwolenia od Daesh (inaczej tzw. Państwo Islamskie - red.) – mówił w poniedziałek rano Hajder al-Abadi podczas konferencji prasowej. Premier podkreślił, że celem ofensywy jest odbudowana drugiego największego miasta w Iraku oraz zniszczenie ISIS.
Mosul jest w rękach tzw. Państwa Islamskiego od czerwca 2014 roku i uważany jest za bastion bojowników. Iracki rząd wezwał także mieszkańców miasta do współpracy z irackim wojskiem, a premier zapewnił, że do miasta wejdzie tylko wojsko i policja sprzymierzone z koalicją, co ma zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo.
W walkach udział biorą wojska irackie, bojownicy kurdyjscy oraz międzynarodowa koalicja pod przywództwem Stanów Zjednoczonych. CZYTAJ WIĘCEJ
zm/CNN/BBC News/foxnews.com/un.org/unicef.org
