ŚwiatHiszpania się czerwieni

Hiszpania się czerwieni

Pablo Iglesias Turrión, wicepremier Hiszpanii i lider skrajnie lewicowej partii Podemos (z lewej), z premierem Pedro Sánchezem
Pablo Iglesias Turrión, wicepremier Hiszpanii i lider skrajnie lewicowej partii Podemos (z lewej), z premierem Pedro Sánchezem / Źródło: Ricardo Rubio/Europa Press /Getty Images
Dodano
MAŁGORZATA WOŁCZYK | Hiszpania dryfuje w stronę socjalizmu XXI w., zwanego boliwariańskim. Modelowym jego przykładem jest Wenezuela, a właściwie rozmiar klęsk i głodu spowodowanych przez rządy wyznawców projektu boliwariańskiego: Hugona Cháveza i jego następcy Nicolása Maduro.

Nie jest już tajemnicą, że Pablo Iglesias Turrión, obecny wicepremier Hiszpanii i lider skrajnie lewicowej partii Podemos, przez wiele lat był finansowany przez obu wenezuelskich dyktatorów. Fundacja Iglesiasa CEPS otrzymała 7,1 mln euro w celu „sprowadzenia rewolucji do Hiszpanii i walki z kapitalizmem”. Marzenia Iglesiasa o władzy spełniły się już w styczniu, choć premier Sánchez przysięgał Hiszpanom, że nie wejdzie z nim w żaden układ, „bo nie zmrużyłby oka, mając takiego koalicjanta”. Obietnicę złamał w drugim dniu po wyborach. Od czasu zaprzysiężenia wydaje się, że z każdym miesiącem coraz większą władzę ma właśnie wicepremier Iglesias.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 19/2020
Cały artykuł dostępny jest w 19/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także