Uniwersytet Johnsa Hopkinsa (UJH) w Baltimore podaje, że w ciągu ostatniej doby zarejestrowano w Stanach Zjednoczonych 1 509 ofiar śmiertelnych COVID-19. Obecność koronawirusa potwierdzono u 189 099 kolejnych osób.
Zgodnie z danymi uczelni z Baltimore na całym świecie z powodu COVID-19 zmarło do tej pory 1 701 656 osób. Globalna liczba przypadków wirusa wynosi 77 mln 355 442.
Jak poinformowała w poniedziałek agencja Reuters linie lotnicze Virgin Atlantic zapowiedziały, że będą wymagać przed wyjazdem od wszystkich podróżujących z Londynu do USA przedstawienia dowodów na negatywny wyniku testu na obecność COVID-19. Ma to obowiązywać od 24 grudnia.
Nowy Jork broni się przed COVID-19
Posunięcie wynika z apelu gubernatora Nowego Jorku, Andrew Cuomo, aby linie lotnicze zezwalały na przylot na międzynarodowe lotnisko JFK w Nowym Jorku tylko pasażerom, którzy uzyskali negatywny wynik testu na koronawirusa. Uzasadniał to pojawieniem się wysoce zaraźliwego nowego szczepu COVID-19 w Wielkiej Brytanii.
Jak podkreśla lokalna telewizja NY1 gubernator ogłosił w poniedziałek, że trzy linie lotnicze, które świadczą usługi z Wielkiej Brytanii do Nowego Jorku, przetestują podróżnych pod kątem nowego szczepu COVID-19. Oprócz Virgin Atlantic zgodziły się już na to także British Airways oraz Delta.
Cuomo ostrzegł wcześniej, że jeśli linie lotnicze tego nie zrobią, Nowy Jork „wybierze inne opcje”. – Jestem tylko gubernatorem, ale zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby chronić mieszkańców stanu Nowy Jork – zapewniał Cuomo.
Wskaźnik badań na obecność COVID-19 z pozytywnym wynikiem w stanie Nowy Jork w ciągu ostatnich 24 godzin wyniósł 5,75 proc. 6 331 osób jest hospitalizowanych, co stanowi wzrost o 146 pacjentów. Potwierdzono też 109 zgonów przypisanych wirusowi.
Od poniedziałku około 38 000 osób w Nowym Jorku otrzymało pierwszą dawkę szczepionki COVID-19.
Czytaj też:
Gowin: Nie ma powodów do paniki
