W rezolucji przyjętej w czwartek, 459 głosami do 147, przy 58 wstrzymujących się od głosu, posłowie uznali nowe przepisy na Węgrzech za wyraźnie sprzeczne z prawami podstawowymi zawartymi w Karcie praw podstawowych UE, traktatach oraz prawodawstwem UE dotyczącym rynku wewnętrznego.
Parlament Europejski podkreślił również, że nie jest to odosobniony incydent, ale "stanowi raczej kolejny celowy i umyślny przykład stopniowego demontażu praw podstawowych na Węgrzech", gdzie "sponsorowana przez państwo fobia wobec osób LGBTIQ i kampanie dezinformacyjne stały się narzędziami cenzury politycznej". "Te przypadki łamania praw człowieka są częścią szerszego programu politycznego mającego na celu zniszczenie demokracji i praworządności, w tym wolności mediów, i należy je uznać za systemowe naruszenie wartości UE" – czytamy.
PE nie podoba się m.in. zmiana konstytucji Węgier, aby zadeklarować, że "matka jest kobietą, a ojciec mężczyzną" oraz faktyczny zakaz prawnego uznania płci osób transseksualnych i interseksualnych.
Posłowie wzywają Komisję do wszczęcia przyspieszonego postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego oraz do wykorzystania wszystkich narzędzi dostępnych w Trybunale Sprawiedliwości, takich jak środki tymczasowe i kary za nieprzestrzeganie przepisów, jeśli zajdzie taka potrzeba. Wzywają też państwa członkowskie do wniesienia sprawy do TSUE, jeśli Komisja nie podejmie działań, oraz do złożenia skargi międzypaństwowej do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
15 czerwca 2021 roku węgierski parlament niemal jednogłośnie zagłosował za przyjęciem przepisów, które wprowadzają zakaz umieszczania treści LGBTIQ w szkolnych materiałach edukacyjnych lub programach telewizyjnych dla osób poniżej 18 roku życia. Nowe przepisy weszły w życie 8 lipca 2021 roku.
Czytaj też:
Orban w ogniu krytyki. Bronili go jedynie Morawiecki i premier Słowenii
