Orban w ogniu krytyki. Bronili go jedynie Morawiecki i premier Słowenii

Orban w ogniu krytyki. Bronili go jedynie Morawiecki i premier Słowenii

Dodano: 10
Viktor Orban, premier Węgier
Viktor Orban, premier Węgier / Źródło: PAP/EPA / OLIVIER HOSLET / POOL
Na szczycie w Brukseli Victor Orban znalazł się w ogniu krytyki na szczycie w Brukseli. Chodzi o nowe węgierskie prawo, które zabrania promocji homoseksualizmu w telewizji.

Victor Orban podczas debaty odrzucał zarzuty pozostałych europejskich polityków, wskazując, że celem ustawy jest ochrony dzieci a nie atak na homoseksualistów.

Prezydent Francji Emmanuel Macron mówił, że nowe prawo zrównuje homoseksualizm z pedofilią i pornografią, a kanclerz Angela Merkel stwierdziła, że sprawa dotyczy praw człowieka.

Głos zabrał również premier Holandii Marl Rutte, który miał pytać Orbana,dlaczego jego kraj pozostaje w Unii Europejskiej, skoro jej obecny wygląd tak mu się nie podoba. Premier Portugalii Antonio Costa skrytykował z kolei Orbana za określanie Unii Europejskiej mianem imperium.

"Wielu przywódców powiedziało Orbanowi wprost: przekroczyłeś czerwoną linię"– relacjonuje obrady Katarzyna Szymańska-Borginon z RMF FM.

Węgier bronili jedynie premier Mateusz Morawiecki oraz premier Słowenii Janez Jansa. Również premier Bułgarii nie przyłączył się ataków na Węgry, jak jednak dodał, nie zna treści ustawy.

Co zawiera węgierska ustawa?

Węgierska ustawa zabrania promocji zmiany płci oraz homoseksualizmu. Nauczyciele będą musieli prowadzić zajęcia w oparciu o węgierską ustawę zasadniczą, która jasno definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Lekcje dotyczące z wychowania seksualnego zostaną poddane specjalnej kontroli. Zajęcia będą mogły prowadzić organizacje widniejące w rejestrze opracowanym przez władze. Za złamanie tych przepisów będzie grozić kara do 150 tys. forintów (ok. 2 tys. zł).

W ustawie uwzględniono również kwestię reklam emitowanych w telewizji. Stacje telewizyjne, które zdecydują się na emisję treści promujących homoseksualizm lub zmianę płci, będą musiały się liczyć z karami finansowymi. Jeżeli prawo zostanie złamane to w ostateczności państwowy regulator może interweniować i nawet przerwać nadawanie programu (przerwa może trwać do godziny).

Warto przypomnieć, że Viktor Orban od dawna przeciwstawia się lewicowej rewolucji. W zeszłym roku węgierski parlament przyjął przepisy zakazujące wpisywania do dokumentów "nowych" danych osób, które utrzymują, że zmieniły płeć. W dokumentach obowiązują zatem jedynie te informacja dotycząca płci, jakie stwierdzono w momencie urodzenia danej osoby.

Czytaj też:
Morawiecki w Brukseli: Albo Rosja wycofa się z agresywnej polityki, albo nie będzie dialogu
Czytaj też:
Putin na szczycie UE? Morawiecki: To niedorzeczny pomysł

Źródło: RMF 24
+
 10
Czytaj także