Przed ambasadą w Brukseli starli się Kurdowie ze zwolennikami obecnego prezydenta Turcji. Wiadomo już, że jedna z osób, najprawdopodobniej Turek, zaatakowała grupę Kurdów, w wyniku czego kilka osób zostało rannych. Policja określa zdarzenie jako "poważny incydent". Premier Belgii Charles Michel potępił już zdarzenie.
Zamieszki mają związek z referendum, które odbędzie się w Turcji w połowie kwietnia. Będzie ono dotyczyć zwiększenia uprawnień prezydenta, na co liczy Recep Erdogan.
Czytaj też:
Holandia: Zamieszki w Rotterdamie. Policja rozpędziła protestujących Turków
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
