Niezapowiedziane spotkanie Bidena i Erdogana. O czym rozmawiali?

Niezapowiedziane spotkanie Bidena i Erdogana. O czym rozmawiali?

Dodano: 
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden (P) i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan (C)
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden (P) i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan (C) Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Prezydent USA Joe Biden odbył krótkie, niezapowiedziane spotkanie z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem na marginesie szczytu G20.

Spotkanie obu przywódców było związane ze zwiększonymi napięciami między dwoma krajami po ataku terrorystycznym w Stambule. Jak zauważył Biały Dom w oświadczeniu po spotkaniu, Biden osobiście złożył prezydentowi Erdoganowi i obywatelom Turcji głębokie kondolencje w związku z aktami przemocy w największym mieście Turcji.

„Prezydent Biden dał jasno do zrozumienia, że USA stoją po stronie naszego sojusznika z NATO” – czytamy w oświadczeniu.

Podkreśla się też, że Biden "wyraził wdzięczność" Erdoganowi za pośrednictwo w porozumieniu o kontynuacji dostaw zboża z Ukrainy. Przywódcy obu krajów zgodzili się, że porozumienie jest „kluczowe dla poprawy światowego bezpieczeństwa żywnościowego w obliczu wojny prowadzonej przez Rosję”. Zgodzili się również, że inicjatywa ta powinna być kontynuowana.

Jak zaznacza Bloomberg, Biały Dom nie zapowiedział spotkania z wyprzedzeniem, a amerykańscy dziennikarze, którzy towarzyszyli Bidenowi na szczycie G20, nie mogli go relacjonować.

Biden zignorował też pytanie o spotkanie z Erdoganem, które zostało mu zadane podczas kolejnego wydarzenia z udziałem prezydenta Indonezji Joko Widodo i szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.

Zamach w Stambule

13 listopada na deptaku turystycznym Istiklal w dzielnicy Beyoglu w Stambule doszło do eksplozji. Sześć osób padło ofiarą tego ataku (cztery z nich zginęły na miejscu, kolejne dwie zmarły w szpitalu), kolejnych 81 zostało rannych.

Prezydent Turcji potępił atak, a rząd w Ankarze wskazał Partię Pracujących Kurdystanu jako jego autora.

Ambasada USA w Turcji złożyła kondolencje w związku z atakiem. Ale władze tureckie oświadczyły, że ich nie przyjmą. Minister spraw wewnętrznych Suleiman Soylu powiedział, że jest to „powrót mordercy na miejsce zbrodni”. Strona turecka oskarżyła również USA o „karmienie terrorystycznych obszarów w Kobane”.

Czytaj też:
Rosjanie rozmawiają z Amerykanami w Turcji. Przyleciał szefa CIA

Źródło: Unian, Bloomberg
Czytaj także