Afera na Litwie. Zakup sprzętu dla Ukrainy wstrzymany

Afera na Litwie. Zakup sprzętu dla Ukrainy wstrzymany

Dodano: 
Żołnierz Straży Granicznej Ukrainy z karabinem Barrett M82
Żołnierz Straży Granicznej Ukrainy z karabinem Barrett M82 Źródło: Wikimedia Commons
Ministerstwo Obrony Narodowej Litwy wstrzymało zakup sprzętu termowizyjnego dla Ukrainy po wszczęciu śledztwa przeciwko firmom, które wygrały przetarg.

Litewski minister obrony Arvydas Anushauskas poinformował w parlamencie, że policja wszczęła postępowanie przeciwko firmom, które pod koniec marca wygrały przetarg na zakup kamer termowizyjnych – Ados-Tech i Ados Pro.

– Ze względu na nowo odkryte okoliczności wstrzymujemy cały proces. Żadne umowy nie zostały podpisane – powiedział Anushauskas.

Dzień wcześniej litewska telewizja TV3 poinformowała, że dwie firmy, które sprzedawały lornetki dla straży granicznej, mogły używać tańszych komponentów cywilnych zamiast wojskowych, co narusza specyfikacje wskazane w oficjalnych dokumentach.

Części wyprodukowane na Białorusi w sprzęcie dla Ukrainy?

Dziennikarskie śledztwo wykazało, że Ados-Tech i Ados Pro mogą współpracować z białoruskim producentem Elektrooptika. Udziałowiec obu spółek i szef Ados-Tech przyznał, że taka współpraca miała już miejsce, ale została przerwana po protestach w 2020 r., które wybuchły na Białorusi w związku ze sfałszowanymi wyborami prezydenckimi.

Anusauskas powiedział, że po doniesieniach mediów litewskie służby bezpieczeństwa sprawdziły kamery termowizyjne i nie znalazły części wyprodukowanych na Białorusi.

Sprzęt termowizyjny był regularnie dołączany do pakietów pomocy wojskowej, które Litwa dostarcza Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji. Wojna, którą Kreml nazywa "specjalną operacją wojskową", przekształciła się w największy konflikt zbrojny w Europie od 1945 r. i upadku hitlerowskich Niemiec.

Raport OSW o sytuacji na froncie

Obecnie najcięższe walki toczą się w Bachmucie, gdzie Ukraińcy starają się spowolnić rosyjskie natarcie w mieście i miejscowościach na jego obrzeżach. "Główny ciężar walk przesuwa się w rejon Czasiw Jaru, na który siły rosyjskie ponawiały ataki od północnego wschodu i południa" – czytamy w raporcie Ośrodka Studiów Wschodnich podsumowującym 439. dzień wojny.

Czytaj też:
Bitwa o Bachmut. Rosjanie zmuszeni do cofnięcia się o dwa kilometry


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Europejska Prawda / Reuters / OSW
Czytaj także