Od niedzieli władze i stanowe służby bezpieczeństwa badają kim jest sprawca strzelaniny i dlaczego pomimo stwierdzonych problemów psychicznych, mężczyzna nie był pod opieką medyczną.
Napaść, przemoc i groźby
W kolejnych doniesieniach medialnych widać, że Devin Kelly wielokrotnie miał problemy z prawem.
Mężczyzna służył w wojsku, skąd jednak został wydalony po tym jak odsiedział kilkanaście miesięcy kary za znęcanie się nad żoną i dzieckiem w 2012 roku.
Amerykańskie media ujawniły też dokumenty pokazujące, że w związku z wyrokiem za znęcanie się nad najbliższymi, w roku 2012 Kelley znajdował się w zakładzie psychiatrycznym, z którego jednak uciekł. Jeden z zajmujących się jego sprawą oficerów policji, określił go wówczas jako osobę niebezpieczną dla siebie i otoczenia.
W roku 2014 Kelley został skazany za znęcanie się nad swoim zwierzętami (chodziło o jego psa), a wcześniej został ukarany za grożenie przełożonym w wojsku.
Strzelanina w Teksasie
W ubiegłą niedzielę, Kelley wszedł do Pierwszego Kościoła Baptystów podczas nabożeństwa i zacząć strzelać do modlących się wiernych. W sumie zabił 26 osób, a kolejne 24 ranił.
Dotychczas nie ustalono jaka była motywacja sprawcy. Mężczyzna po tym jak postrzelił kilkadziesiąt osób, uciekł z miejsca zdarzenia. W trakcie pościgu, został zastrzelony przez policję, co potwierdził szeryf hrabstwa Wilson – Joe Tackitt.
Czytaj też:
Trump: Niech Bóg będzie z mieszkańcami Sutherland Springs
