Rzecz w tym, że w MTK wydał w 2023 roku nakaz aresztowania Putina oraz rosyjskiej komisarz ds. praw dziecka Marii Lwowej-Biełowej w związku z zarzutami dotyczącymi deportacji dzieci z okupowanych terenów Ukrainy. Wiadomo, że żadne państwo się na to nie zdecyduje, tym bardziej, że lot prezydenta Rosji będzie prawdopodobnie pod eskortą nie tylko rosyjską, ale i amerykańską, jednak teoretycznie państwa uznające jurysdykcję MTK powinny zatrzymać Putina jeżeli przekroczy ich przestrzeń powietrzną i pojawi się na ich terytorium. Na ten moment nie wiadomo, jaką trasę obierze samolot z Putinem na pokładzie – możliwości jest kilka.
Bułgaria przepuści Putina
Samolot rosyjskiego prezydenta Władimira Putina w jego drodze do Budapesztu jest gotowa przepuścić Bułgaria. Potwierdził to szef resortu spraw zagranicznych Georg Georgijew w Luksemburgu. Wiadomo jednak, że na razie Moskwa – przynajmniej oficjalnie – nie zwróciła się jednak dotychczas do Sofii z taką prośbą.
Georgijew podkreślił, że data spotkania prezydentów Trumpa i Putina jeszcze nie została wyznaczona, lecz "kiedy dokonywane są wysiłki na rzecz pokoju, takie wysiłki należy popierać".
Dyplomata zaznaczył, że Bułgaria nadal będzie popierać terytorialną integralność i niezależność Ukrainy. Jego zdaniem w spotkaniu powinien uczestniczyć również Wołodymyr Zełenski, gdyż los Ukrainy nie powinien być rozstrzygany bez udziału reprezentacji z Kijowa.
Decyzja Węgier
Nic nie wskazuje na to, by władze Węgier zamierzały aresztować Putina. Premier Viktor Orban wcześniej krytykował MTK, nazywając ten trybunał "upolitycznionym sądem". Węgry są zresztą w procedurze wycofywania się z uczestnictwa w MTK. Państwo to podpisało statut rzymski MTK w 1999 roku i ratyfikowało go w 2001 roku, ale nie wprowadziło tych unormowań do swojego systemu prawnego.
W kwietniu Budapeszt odmówił aresztowania premiera Izraela Benjamina Netanjahu, wobec którego Trybunał również wydał nakaz aresztowania. Prof. Adam Wielomski zwrócił wówczas uwagę, że żadne "suwerenne państwo nie może uznawać nad sobą automatycznej jurysdykcji żadnego trybunału", a osądy moralne potrafi rozdzielać od kategorii racji stanu.
Premier Orban już wcześniej zapowiadał, że jeśli rosyjski prezydent zdecyduje się przyjechać, "zostanie przyjęty tak, jak na to zasługuje".
Czytaj też:
Zełenski po spotkaniu z Trumpem: Na razie nie ma mowy o pociskach dalekiego zasięguCzytaj też:
"Koniec z tym". Trump ujawnił, co powiedział Zełenskiemu
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
