Tragedia w Szwajcarii. Polak wśród rannych

Tragedia w Szwajcarii. Polak wśród rannych

Dodano: 
Szwajcarskie służby na miejscu tragedii
Szwajcarskie służby na miejscu tragedii Źródło: PAP/EPA / ALESSANDRO DELLA VALLE
Wśród rannych w pożarze w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana jest Polak – przekazała tamtejsza policja. Do tragedii doszło w noc sylwestrową.

W pożarze, który wybuchł w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia w kurorcie narciarskim Crans-Montana w Szwajcarii, zginęło według najnowszych danych policji 40 osób, 115 jest rannych, wiele ciężko.

O tym, że wśród rannych jest jeden obywatel Polski, poinformowała w piątek (2 stycznia) szwajcarska policja. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało Polskiemu Radiu, że weryfikuje tę informację.

Przyczyna pożaru, który wybuchł w barze La Constellation, pozostaje niejasna. Według części świadków, mogły się do niego przyczynić zimne ognie, które znalazły się zbyt blisko drewnianego sufitu.

Policja na miejscu pożaru w szwajcarskim kurorcie narciarskim

Polak ranny w pożarze w Szwajcarii. Premier oferuje pomoc

Premier Donald Tusk przekazał, że Polska, na prośbę Szwajcarii, jest gotowa udzielić specjalistycznej pomocy 14 poszkodowanym w polskich szpitalach. "Wyrazy najgłębszego współczucia dla rodzin i bliskich ofiar pożaru w Crans-Montanie. Szwajcaria i kanton Valais mogą liczyć na polską solidarność" – napisał szef rządu w serwisie X.

twitter

Oparzenia, których doznali uczestnicy imprezy, głównie młodzi ludzie, są tak poważne, że może minąć kilka dni, zanim zostaną ujawnione nazwiska wszystkich ofiar pożaru – podał Reuters, powołując się na szwajcarskich urzędników.

Agencja pisze, że kilka osób z poważnymi obrażeniami przewieziono na specjalistyczne oddziały leczenia oparzeń w szpitalach w całej Europie, a przedstawiciel władz Szwajcarii ostrzegł, że liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć, ponieważ stan wielu rannych jest krytyczny.

Ciała zostały już usunięte z baru. Na miejscu trwa śledztwo w sprawie przyczyn jednej z najgorszych tragedii, którą szwajcarskie władze uznały za pożar, a nie atak.

Pierwszą ofiarą, której tożsamość ujawniono, jest Emanuele Galeppini, 16-letni włoski golfista mieszkający w Dubaju.

Czytaj też:
Kondolencje Leona XIV po pożarze w Szwajcarii


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: Polskie Radio / Reuters
Czytaj także