Spór z Niemcami o polskie flagi. Unijne zniknęły

Spór z Niemcami o polskie flagi. Unijne zniknęły

Dodano: 
Polsko-niemieckie przejście graniczne w Słubicach
Polsko-niemieckie przejście graniczne w Słubicach Źródło: PAP / Lech Muszyński
Na moście między Słubicami a Frankfurtem nad Odrą od miesięcy wiszą polskie flagi. Do tej pory nikt nie chciał ich usunąć ze względu na niejasności dotyczące kompetencji.

Flagi wywiesili działacze Ruchu Obrony Granic. Jak podkreśla niemiecki tygodnik "Der Spiegel", aktywiści dokonali tego bez pozwolenia i wbrew woli władz Frankfurtu oraz Słubic. "Od miesięcy flagi te dominują w wizerunku mostu, który w rzeczywistości ma symbolizować niewidzialne granice, zjednoczoną Europę. Dzieje się tak również dlatego, że przez długi czas wisiały na pograniczu kompetencji: zbyt polskie dla Niemiec, zbyt niemieckie dla Polski. Każda strona wskazywała na drugą, a flagi pozostały" – relacjonuje tygodnik.

Paraliż kompetencyjny. Polskie flagi dalej wiszą

Sörea Bollmann, kierownik Słubicko-Frankfurckiego Centrum Kooperacji, podkreśla, że przez długi czas nikt nie chciał zająć się tą kwestią. "Spiegel" wskazuje, że Brandenburski Zarząd Dróg Krajowych odpowiada za utrzymanie mostu, ale to polski zarząd dróg odpowiada za samą drogę od granicy. Z kolei dla Brandenburgii zatwierdzenie wywieszenia flag nie należy do spraw związanych z utrzymaniem mostu.

Jak relacjonuje Bollmann w rozmowie z tygodnikiem, władze Frankfurtu nad Odrą odpowiedziały na działania Ruchu Obrony Granic wywieszeniem wzdłuż mostu flag Unii Europejskiej. Pozwolenie na ich umieszczenie jednak wygasło i po miesiącu flagi unijne zniknęły, tymczasem polskie cały czas wiszą.

Kłopoty lidera Ruchu Obrony Granic. Akt oskarżenia przeciwko Bąkiewiczowi

Prokuratora Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim skierowała pod koniec grudnia ub. r. do sądu akt oskarżenia przeciwko Robertowi Bąkiewiczowi. Liderowi Ruchu Obrony Granic zarzuca się m.in. znieważenie funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej przejściu granicznego w Słubicach.

W komunikacie przypomniano, że w czasie przesłuchania Robert Bąkiewicz nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, nie złożył wyjaśnień i skorzystał z prawa do odmowy odpowiedzi na pytania.

Czytaj też:
Bąkiewicz złamał zakaz? Pojawił się przy polsko-niemieckiej granicy
Czytaj też:
Prokuratura uderza w lidera Ruchu Obrony Granic. Kolejne zarzuty


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Deutsche Welle / Der Spiegel, DoRzeczy.pl
Czytaj także