Izrael drży przed gniewem żołnierzy. Wszystko przez plany ws. armii

Izrael drży przed gniewem żołnierzy. Wszystko przez plany ws. armii

Dodano: 
Izraelscy żołnierze
Izraelscy żołnierze Źródło: PAP/EPA / ATEF SAFADI
Izraelskie wojsko dąży do ograniczenia liczby rezerwistów i skrócenia czasu ich służby od 2026 roku. Powodem są kwestie finansowe. Skutki mogą być opłakane.

Cięcia stanowią wynik konsensusu między resortami finansów i obrony. Celem porozumienia jest zatwierdzenie budżetu państwa.

Rząd w Jerozolimie nakazał bowiem armii ograniczenie liczby żołnierzy rezerwy w czynnej służbie z 60 do 40 tys. rocznie od 2026 roku. Roczny limit dni służby dla tej grupy wojskowych zostanie zmniejszony z 72 do 55, z czego 42 dni zostanie przeznaczonych na wykonywanie zadań operacyjnych. Oznacza to zmniejszenie liczby dni, które pierwotnie były pożytkowane na odpoczynek i regenerację psychologiczną po służbie.

W armii rośnie niepokój. Serwis Ynet donosi, że dowódcy batalionów rezerwy ostrzegają przed gniewem żołnierzy i perspektywą lawinowych odmów stawiennictwa. Wojskowi czują się bowiem porzuceni przez dowódców i polityków. Część rezerwistów na wieść o cięciach w dniach spoczynku od razu wróciła do swoich domów.

Kłopoty w armii, a Izrael gotowy do ataku

Tymczasem Izrael jest przygotowany do uderzenia na Iran, nawet bez udziału Stanów Zjednoczonych – twierdzą izraelscy urzędnicy. Sygnałem do działania ma być przekroczenie przez Teheran "czerwonej linii".

Jak podaje "The Jerusalem Post", powołując się na swoich informatorów w izraelskich służbach bezpieczeństwa, Jerozolima widzi w irańskim programie rakietowym egzystencjalne zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa.

Właśnie z tego powodu Izrael poinformował Waszyngton, że jest gotów samodzielnie zaatakować cele w Iranie, jeśli "czerwona linia" w pracach nad pociskami balistycznymi zostanie przekroczona przez Teheran.

"The Jerusalem Post" wskazuje, że w ciągu ostatnich tygodni odbyły się konsultacje izraelskich urzędników odpowiedzialnych za obronność z wysoko postawionymi reprezentantami Stanów Zjednoczonych, którzy odpowiadają za ten sam segment funkcjonowania państwa. To właśnie podczas tych spotkań przedstawiciele Izraela mieli deklarować gotowość do przeprowadzenia uderzenia na Iran. Celem operacji miałoby być zniszczenie irańskich zdolności rakietowych, a także infrastruktury produkcyjnej Teheranu.

Czytaj też:
Sekretarz generalny ONZ potępia okupacyjną politykę Izraela
Czytaj też:
USA naciskają na Izrael. "Operacja na szeroką skalę"

Źródło: polsatnews.pl / PAP, The Jerusalem Post, DoRzeczy.pl
Czytaj także