Z okazji zakończenia muzułmańskiego miesiąca postu, Ramadanu, prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier skierował pozdrowienia do wyznawców islamu w Niemczech.
"Ramadan stał się świętem zakorzenionym także w Niemczech i jest częścią życia religijnego naszego kraju" – napisał w opublikowanym w czwartek przesłaniu. Podkreślił, że po tygodniach świadomego wyrzeczenia i w czasie, "który niestety jest naznaczony także obawami o kryzysy międzynarodowe" życzy godzin spędzonych wspólnie przy jedzeniu i świętowaniu w gronie rodziny, przyjaciółek i przyjaciół. W ten sposób prezydent RFN nawiązał do trwającej na Bliskim Wschodzie wojny.
Podziękował jednocześnie, że wiele wspólnot meczetowych i muzułmańskich rodzin zaprasza sąsiadów na obchody Święta Przerwania Postu. To, jak podkreślił Steinmeier, "wspaniały, hojny gest", który ułatwia poznawanie tradycji religii islamskiej i wzmacnia więzi społeczne.
Muzułmanie w Niemczech
Ramadan to dziewiąty, święty miesiąc w kalendarzu muzułmańskim, oznaczający czas postu, modlitwy i refleksji. Trwa 29–30 dni (jeden miesiąc księżycowy), podczas których od świtu do zmierzchu muzułmanie powstrzymują się od jedzenia, picia, palenia i innych przyjemności, co jest jednym z 5 filarów islamu. Celem ramadanu jest upamiętnienie objawienia pierwszej sury Koranu prorokowi Mahometowi. Miesiąc kończy się radosnym, trzydniowym świętem Eid al-Fitr (Święto Cukru). W tym roku początek ramadanu zbiegł się z rozpoczęciem chrześcijańskiego okresu pasyjnego poprzedzającego Wielkanoc.
W Niemczech mieszka obecnie około 5,3–5,6 mln muzułmanów, co stanowi 6,4–6,7 proc. całej populacji kraju. Liczba ta znacznie wzrosła w ostatnich latach, głównie z powodu migracji, a islam jest drugą największą wspólnotą religijną w Niemczech po chrześcijaństwie.
Czytaj też:
Kobieta ścigana za słowa o masowej migracji. Prokuratura zarzuca jej rasizm
