O tym, że Departament Obrony rozważa przekierowanie na Bliski Wschód broni, którą miała otrzymać Ukraina, poinformował w czwartek (26 marca) "Washington Post", powołując się na trzy osoby zaznajomione ze sprawą.
Mowa o uzbrojeniu zakontraktowanym dla Ukrainy dzięki koordynowanemu przez NATO programowi PURL (Ukraine Priority Requirements List), w ramach którego amerykańskie pociski są kupowane ze środków europejskich.
Od ubiegłego lata w ramach tego programu na Ukrainę trafiło 75 proc. pocisków do baterii Patriot i praktycznie cała amunicja używana w innych systemach obrony powietrznej.
Broń, którą sojusznicy kupili dla Ukrainy, USA mogą przekierować na Bliski Wschód
Kolejne dostawy w ramach PURL mogą już nie obejmować pocisków do systemów obrony powietrznej, ponieważ USA dążą do uzupełnienia własnych i sojuszniczych zapasów w Zatoce Perskiej – poinformowała dziennikarzy "WaPo" osoba znająca sytuację w Pentagonie.
Inny rozmówca dodał, że w Waszyngtonie toczy się obecnie "poważna dyskusja" na temat tego, "ile (broni) przekazać Ukrainie".
Według dwóch amerykańskich urzędników, Departament Obrony rozważa przekierowanie około 750 mln dolarów przyznanych przez państwa NATO w ramach programu PURL na uzupełnienie zapasów broni USA, zamiast udzielania dodatkowej pomocy Ukrainie.
Jeden z urzędników stwierdził, że nie jest jasne, czy kraje europejskie uczestniczące w inicjatywie rozumieją, jak wydawane są ich fundusze.
Sikorski: Polska przeleje 100 mln dolarów
W listopadzie ub.r. szef MSZ Radosław Sikorski poinformował, że "zamierza jeszcze przed końcem roku przelać 100 milionów dolarów na pomoc wojskową dla Ukrainy w ramach programu PURL, z którego kupujemy amerykańskie uzbrojenie".
Czytaj też:
USA przerzucają pociski THAAD z Korei Południowej na Bliski Wschód
