Dwunastu żołnierzy amerykańskich zostało rannych, w tym dwóch ciężko, w wyniku irańskiego ataku na bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej – podała w sobotę (28 marca) agencja Reutera.
Uszkodzonych i zniszczonych miało zostać także kilka samolotów, wśród nich maszyna do tankowania powietrznego KC-135R, samolot wczesnego ostrzegania i dowodzenia E-3 Sentry AWACS oraz maszyny walki radioelektronicznej EC-130H Compass Call.
Według Portalu Militarnego, wojskom USA zostało tylko 15 samolotów AWACS. Taka maszyna kosztuje ok. 700 mln dolarów (ok. 3 mld zł).
Wojna z Iranem. USA też ponoszą straty
Po tym, jak 28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael zbombardowały Iran, Teheran odpowiedział atakami dronów i rakiet wymierzonymi w Izrael, Jordanię, Irak i kraje Zatoki Perskiej, w których stacjonują amerykańskie wojska.
Według CENTCOM-u, Stany Zjednoczone straciły dotychczas 13 żołnierzy, a ponad 300 zostało rannych. Sześciu zginęło w czwartek (13 marca) w katastrofie samolotu-cysterny KC-135 Stratotanker, który rozbił się w Iraku. Wojsko twierdzi, że maszyna nie została zestrzelona. Przyczyny zdarzenia są wyjaśniane.
Amerykanie już w pierwszym tygodniu wojny stracili sprzęt o wartości kilku miliardów dolarów, w tym trzy myśliwce F-15, które przez pomyłkę zestrzelił Kuwejt, sojusznik USA, a także zaawansowany radar za 1 mld dolarów w Katarze.
Według anonimowego urzędnika, na którego powołuje się Reuters, ok. 12 dronów MQ-9 Reaper zostało także zniszczonych. Maszyna, która weszła do służby w siłach powietrznych USA 16 lat temu, może być wyposażona w pociski powietrze-ziemia i krążyć na wysokości około 15 tys. metrów przez ponad 27 godzin, gromadząc dane wywiadowcze.
Ultimatum Trumpa znów przesunięte
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek (26 marca), że odracza ataki na irańskie elektrownie o kolejne 10 dni, do 6 kwietnia. Wcześniej Trump groził zniszczeniem irańskich elektrowni, jeżeli Teheran w ciągu 48 godzin nie odblokuje cieśniny Ormuz. Wkrótce potem wydłużył to ultimatum o pięć dni.
Amerykański prezydent uważa, że mimo "błędnych doniesień fałszywych mediów" Stany Zjednoczone prowadzą z Iranem rozmowy, które "idą bardzo dobrze".
Teheran zaprzecza, że negocjuje z Waszyngtonem. Powiązana z Gwardią Rewolucyjną agencja prasowa Tasnim podała w piątek (27 marca), że Iran mobilizuje milion żołnierzy na wypadek inwazji lądowej USA.
Czytaj też:
Więcej wojsk USA na Bliskim Wschodzie? Doniesienia o kolejnych 10 tys. żołnierzy
