Szwedzi wygwizdali polski hymn. Szokujące zachowanie kibiców

Szwedzi wygwizdali polski hymn. Szokujące zachowanie kibiców

Dodano: 
Reprezentacja Polski przed meczem ze Szwecją
Reprezentacja Polski przed meczem ze Szwecją Źródło: PAP / Leszek Szymański
Na stadionie w szwedzkim Solnie trwa mecz barażowy o awans do Mistrzostw Świata między Szwecją a Polską. W trakcie odgrywania "Mazurka Dąbrowskiego" doszło do skandalicznego zachowania kibiców gospodarzy.

Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania spiker apelował o "uszanowanie hymnu rywala". Niestety, szwedzcy kibice nie posłuchali wezwania. Jeszcze przed rozpoczęciem odgrywania polskiego hymnu na trybunach rozległy się gwizdy, które nie ucichły w trakcie wykonywania przez polską reprezentację "Mazurka Dąbrowskiego". Gwizdy było słychać także podczas rozgrzewki polskich zawodników oraz przy wyczytywaniu składu naszej reprezentacji.

W 59 minucie spotkania Polska remisuje ze Szwecją 2:2. Gole dla naszej reprezentacji strzelili Nicola Zalewski oraz Karol Świderski. Bramki dla Szwedów zdobyli Anthony Elanga i Gustaf Lagerbielke.

Wygrana z Albanią

Przypomnij, że w czwartek polska reprezentacja wygrała z Albanią 2:1, czym otworzyła sobie możliwość zagrania finału baraży ze Szwecją. Mecz odbył się na PGE Narodowym w Warszawie. Na trybunach zgromadziło się ponad 56 tysięcy kibiców. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Albańczyków 1:0 po golu Arbera Hoxhy w 42. minucie. Na szczęście po przerwie polscy zawodnicy wyszli na boisko z nową energią i od pierwszy minut drugiej połowy meczu z poświęceniem walczyli o trafienie w bramkę rywali.

Biało-czerwoni szybko zaczęli odrabiać straty. Najpierw nasz najlepszy napastnik Robert Lewandowski w 63. minucie doprowadził do wyrównania. Dziesięć minut później Piotr Zieliński, w popisowym strzale z daleka, dał Polsce prowadzenie 2:1. Takim wynikiem zakończyło się całe spotkanie.

Po ostatnim gwizdku, na boisku i na trybunach zapanowała euforia. Zmaganiom polskiej reprezentacji przyglądał się prezydent Karol Nawrocki. Po meczu, polityk zawitał do szatni naszej reprezentacji. Po ostatnim gwizdku, na boisku i na trybunach zapanowała euforia. Zmaganiom polskiej reprezentacji przyglądał się prezydent Karol Nawrocki. Po meczu, przywódca zawitał do szatni naszej reprezentacji. "Drzwi do szatni otworzyły się z impetem, a do środka wszedł prezydent Karol Nawrocki. Jego energia udzieliła się wszystkim. Głośno wykrzyczał pytanie, które niosło w sobie całą radość tego wieczoru: 'Kto wygrał mecz?!'.Odpowiedź mogła być tylko jedna. Zmęczeni, ale szczęśliwi piłkarze odpowiedzieli jednym, potężnym głosem: 'Polska!'" – opisuje serwis supersport.se.pl.

Źródło: Interia.pl / supersport.se.pl
Czytaj także