Armia Izraela przekazała, że przeprowadziła ostrzał blisko 100 celów organizacji terrorystycznej Hezbollah na terenie Libanu. Podkreślono, że jest to najbardziej intensywna fala nalotów, odkąd 2 marca Hezbollah dołączył do wojny. Wśród celów w Bejrucie, Dolinie Bekaa i na południu Libanu znalazły się m.in. siedziby wywiadu i biura wykorzystywane przez Hezbollah do planowania ataków, infrastruktura sił rakietowych i morskich tej organizacji oraz zasoby jej elitarnych sił Radwan.
Agencji Mehr informuje, że Iran szykuje odpowiedź na działania Izraela. "Stanowczo ostrzegamy zdradziecką Amerykę i jej syjonistycznego partnera-kata, że jeśli agresja na nasz ukochany Liban nie zostanie natychmiast powstrzymana, to udzielimy agresorom w regionie odpowiedzi, której będą żałować" – poinformowała irańska armia, której komunikat przywołuje półoficjalna agencja Libanu.
Libańskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że w środowych atakach Izraela zginęło co najmniej 112 osób, a 837 zostało rannych.
Izrael nie odpuszcza
Tymczasem szef sztabu Sił Obronnych Izraela, generał Ejal Zamir zapowiedział, że Izrael będzie kontynuować kampanię przeciwko Hezbollahowi w Libanie. W komunikacie wydanym po zawarciu rozejmu między USA a Iranem w nocy z wtorku na środę,, premier Izraela Benjamin Netanjahu przekazał, że zawieszenie broni nie dotyczy Libanu. To samo powtórzył w wywiadzie dla stacji PBS prezydent USA Donald Trump.
Jednak stoi to w sprzeczności z wypowiedzią premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa, który podkreślił, że dotyczy ono wszystkich, w tym sojuszników każdej ze stron.
W nocy z wtorku na środę (8 kwietnia) prezydent USA ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem pod warunkiem natychmiastowego otwarcia Cieśniny Ormuz. Donald Trump dodał, że rozejm będzie "obustronny", a powodem zgody "jest duży postęp w rozmowach na temat długoterminowego pokoju".
Czytaj też:
Rosja i Iran ramię w ramię? Kreml: To całkowite kłamstwoCzytaj też:
Tankowce stanęły. Po nalotach Izraela cieśnina Ormuz znów zablokowana
