Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w najbliższą niedzielę, 12 kwietnia. Z sondaży wynika, że rządzący od 16 lat Fidesz Viktora Orbana może stracić władzę na rzecz opozycyjnej Tiszy Petera Magyara.
Peter Magyar w rozmowie z dziennikiem "Nepszava" odciął się od chęci wsadzenia Viktora Orbana za kraty po tym, jak jego partia Tisza wygra wybory parlamentarne. – Pociąganie do odpowiedzialności lidera innej partii nie jest zadaniem Petera Magyara, premiera ani żadnego innego lidera partii – zaznaczył przewodniczący Tiszy.
– Zadaniem rządu jest stworzenie ram dla niezależnego sądownictwa i profesjonalnie funkcjonującego organu śledczego. Jeśli będą one funkcjonować, to one będą decydować, kto popełnił jakie przestępstwo i wydawać wyroki – podkreślił Magyar. Polityk przyznał, że jego partia ma już kandydatów na szefów każdego z ministerstw i zarys struktury rządu. Ujawnił też, że jego gabinet składałby się m.in. z resortów zdrowia, edukacji, rozwoju obszarów wiejskich, środowiska czy finansów. Sprawy UE, najprawdopodobniej, przypadałyby bezpośrednio kancelarii premiera.
Przewodniczący Tiszy skomentował też kwestie międzynarodowe. Zapewnił, że jego partia chciałaby utrzymać "konstruktywne partnerstwo z USA". Dodał, że nie wyklucza negocjacji w sprawie dostaw surowców energetycznych z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Peter Magyar skrytykował rząd Orbana za brak dywersyfikacji dostaw ropy i gazu, podkreślając, że proces ten jest konieczny, chociaż nie zostanie sfinalizowany z dnia na dzień. – W razie potrzeby będziemy (z Rosją) negocjować, co nie oznacza, że zostaniemy przyjaciółmi – podkreślił Magyar.
Wybory na Węgrzech. Polscy politycy jadą z misją obserwacyjną
"Zgromadzenie Parlamentarne Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie wydelegowało misję obserwacyjną, której zadaniem będzie ocena przebiegu wyborów pod kątem zgodności z zasadami OBWE oraz międzynarodowymi standardami demokratycznymi" – poinformowała w piątek (10 kwietnia) Kancelaria Sejmu.
Obserwacja odbędzie się w ramach wspólnej Międzynarodowej Misji Obserwacyjnej Wyborów (IEOM), która w dniu wyborów zgromadzi ponad 350 obserwatorów z ZP OBWE, Biura OBWE ds. Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) oraz Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE).
"ZP OBWE już po raz czwarty wydelegowało na Węgry misję obserwacyjną W tym roku przebiegowi wyborów przyglądać się będzie 135 obserwatorów, w tym 109 parlamentarzystów z 38 krajów" – podano w komunikacie.
Czytaj też:
"Kłamstwo, które należy obalić". Palade o sondażach na Węgrzech
