Socjalistyczno-komunistyczna koalicja rządząca Hiszpanią postanowiła zalegalizować pobyt w tym kraju 500 tysięcy nielegalnych imigrantów. W trakcie wystąpienia w Saragossie polityk skrajnie lewicowej, proimigracyjnej partii Podemos Irene Montero przyznała nawet wprost, jaki jest cel tego przedsięwzięcia. Wskazała, że kolejnym krokiem powinno być nadaniem im hiszpańskiego obywatelstwa i zmiana prawa tak, aby mogli uczestniczyć w wyborach.
Rząd Sancheza legalizuje nielegalnych imigrantów
We wtorek premier Pedro Sanchez ogłosił, że tego dnia rada ministrów zatwierdza dekret inicjujący wdrożenie tej decyzji do porządku prawnego państwa. Polityk napisał, że mowa jest o osobach, które przebywają w Hiszpanii pozostając "w sytuacji nieregularnej".
W jego ocenie jest to "akt normalizacji, uznania rzeczywistości niemal pół miliona osób, które już są częścią naszego codziennego życia. I także akt sprawiedliwości oraz konieczność". "Uznajemy prawa, ale także wymagamy obowiązków. Aby ci, którzy już są częścią naszego dnia codziennego, czynili to na równych warunkach, przyczyniając się do utrzymania naszego kraju i naszego modelu współżycia" – dodał Sanchez we wpisie na platformie X.
"Dziś, ponownie, czuję dumę z bycia Hiszpanem" – zakończył swój wpis.
Hiszpania w strefie Schengen
Przypomnijmy, że Hiszpania należy do strefy Schengen, która obejmuje obecnie 29 państw. Na obszarze strefy zniesiono kontrole graniczne na granicach wewnętrznych. Z uwagi na masowe ściąganie imigrantów przez rządy niektórych państw, na części granic kontrole zaczęły być przywracane, jednak w praktyce są to działania dalece niewystarczające. W Stanach Zjednoczonych trwa operacja deportacji nielegalnych imigrantów do krajów ich pochodzenia. Skrajnie lewicowy rząd hiszpański obrał w tym zakresie odwrotny kierunek, co wywołało na razie słabe głosy wzywające do wyłączenia Hiszpanii ze strefy Schengen.
Czytaj też:
"Wyrażamy głębokie zaniepokojenie konsekwencjami". Mocny list europosłów do von der LeyenCzytaj też:
Polityk polskiej Lewicy wprost o "szerszym włączeniu migrantów". Mocne odpowiedzi
