Po porażce Niemców z Paragwajem w 1/16 finału mundialu Merz opublikował na platformie X wpis, w którym podziękował reprezentacji za "zaangażowanie i ducha zespołowego", dodając, że drużyna "zachwyciła kraj".
"Choć to, że odpadliśmy, bardzo boli: co za mecz. Dzięki waszemu zaangażowaniu i zespołowemu duchowi na tych mistrzostwach świata zachwyciliście nasz kraj. Jesteśmy z was dumni" – napisał szef niemieckiego rządu i wywołał konsternację.
Kanclerz Merz dziękuje piłkarzom. Kibice reagują oburzeniem
Komentarz kanclerza spotkał się z krytycznymi reakcjami większości kibiców i komentatorów. Media za Odrą oceniły występ reprezentacji bardzo surowo, określając grę zespołu jako "katastrofalną", "powolną" i "letargiczną".
Euronews przytacza komentarz niemieckiego komika Olivera Pochera, który ironicznie zasugerował, że konto Merza w serwisie X mogło zostać "zhakowane", ponieważ – jego zdaniem – wpis nie oddawał rzeczywistych nastrojów społecznych po porażce drużyny narodowej.
Kapitan reprezentacji Niemiec Joshua Kimmich przyznał po meczu, że drużyna zawiodła oczekiwania kibiców i nie dała Niemcom powodów do dumy. Podkreślił, że odpowiedzialność za porażkę spoczywa wyłącznie na zawodnikach.
Niemcy i Holendrzy wracają do domu. Paragwaj i Maroko grają dalej
Reprezentacja Niemiec odpadła z mistrzostw świata po przegranej serii rzutów karnych z Paragwajem. Według dziennikarzy sportowych była to jedna z największych sensacji turnieju i kolejny nieudany występ kadry na mundialu po wcześniejszych słabszych wynikach w ostatnich latach.
Drugą drużyną wyeliminowaną z mundialu okazała się być Holandia, która po remisie 1:1 w regulaminowym czasie gry, uległa Maroku 2-3 w karnych.
Paragwajczycy zmierzą się w kolejnej rundzie z Francją lub Szwecją (początek meczu we wtorek o 19:00), a Maroko może trafić na Kanadę.
Czytaj też:
Lewandowski ma nowy klub. Jest nagranie
