Autorzy projektu podkreślają, że wolność religijna nie może być naruszona. Muzułmanie mają prawo do modlitwy, uczestnictwa w życiu meczetów, obchodzenia świąt czy wychowywania dzieci w wierze, podobnie jak chrześcijanie mają prawo do udziału w nabożeństwach, procesjach i publicznego wyznawania swojej wiary.
Co z wolnością religijną?
Debata w Austrii wykracza jednak poza problem terroryzmu dżihadystycznego. Zwraca się uwagę, że ideologie islamistyczne mogą rozwijać się także bez stosowania przemocy – poprzez działalność stowarzyszeń, placówek edukacyjnych, organizacji społecznych czy sieci gospodarczych. W parlamencie pojawiały się już postulaty zaostrzenia przepisów dotyczących finansowania struktur islamistycznych oraz działalności kaznodziejów ekstremistycznych.
Jednym z problemów jest również kwestia norm religijnych, które wchodzą w konflikt z prawem państwowym. Austriacka debata dotyczy m.in. sytuacji, w których zasady interpretowane w duchu szariatu miałyby być stawiane ponad obowiązującym prawem.
Autorzy analizy wskazują przy tym na europejski paradoks. W wielu państwach kontynentu chrześcijaństwo jest coraz częściej traktowane jako element sfery prywatnej, a publiczne manifestowanie wiary może budzić kontrowersje. Jednocześnie państwa dostrzegają istnienie ruchów religijno-politycznych, które świadomie angażują się w życie społeczne i polityczne, aby wywierać wpływ na jego kształt.
Granica nie powinna jednak przebiegać między religią a życiem publicznym – podkreślają autorzy. Katolik sprzeciwiający się eutanazji ze względów religijnych ma prawo przedstawiać swoje argumenty w debacie demokratycznej, podobnie jak muzułmanin może publicznie bronić poglądów inspirowanych swoją wiarą. Problem pojawia się wówczas, gdy projekt religijno-polityczny zmierza do wykorzystania mechanizmów demokracji w celu ograniczenia pluralizmu i zastąpienia prawa państwowego normami religijnymi.
Debata w Austrii stawia więc szersze pytanie o miejsce religii w Europie. Zdaniem autorów rozwiązaniem nie powinno być wypychanie wiary z przestrzeni publicznej, lecz jednoczesne zagwarantowanie wolności religijnej i stanowcze przeciwstawianie się wszelkim ideologiom, które podważają ład demokratyczny i pluralizm społeczeństwa.
Czytaj też:
W Wiedniu większość uczniów to już muzułmanie. Kanclerz: Chcę, aby stali się demokratami Czytaj też:
"Zmierzamy ku katastrofie". Niemcy mają problem z migrantami
