Najbardziej dramatyczny obrót przyjęła sytuacja w mieście Abaza, które liczy ok. 10 tysięcy mieszkańców. Niedźwiedzie wychodzą z tajgi i polują na ludzi. Od początku sezonu odstrzelono już kilkadziesiąt osobników, ale cały czas pojawiają się nowe. Myśliwi nieustannie patrolują ulice. W ciągu ostatniego miesiąca niedźwiedzie zabiły w Krasnojarsku co najmniej sześć osób.
"Głodne i agresywne, szukają jedzenia, nie boją się niczego ani nikogo. Młode zwierzęta można jeszcze przepędzić, ale dorosłe osobniki prą naprzód" – przestrzega gazeta "Komsomolskaja Prawda".
Niedźwiedzie otoczyły miasto, zabijają ludzi
"W Abazie kolejna noc była niespokojna. Miasto jest praktycznie otoczone przez niedźwiedzie – odnotowano ich wejście ze wszystkich stron. Niektóre przepędzono, ale trzy zastrzelono (jeden niedźwiedź był ogromny)" – napisał w mediach społecznościowych Dmitrij Bucheny, zastępca naczelnika republiki Chakasji.
Sytuacja brzmi niczym z jakiegoś filmu, ale jest niezwykle poważna, a mieszkańcy Abazy są przerażeni. Ulice są patrolowane przez całą dobę przez myśliwych, a władze republiki rozważają wprowadzenie stanu wyjątkowego. Gdyby do tego doszło, można by ograniczyć wstęp do najbardziej niebezpiecznych regionów. Służby badają, dlaczego do tej pory nie zredukowano liczebności dzikich zwierząt.
Większość ataków miała miejsce w okolicznych, podmiejskich lasach. Głośno jest jednak op rzypadku 66-letniej kobiety, ze wsi Wiernij Kembez, która została wyciągnięta z własnego domu przez okno.
W ostatnich latach zaobserwowano gwałtowny przyrost niedźwiedzi. O ile w 2022 roku ich liczba sięgała w Chakasji około 1650, to obecnie jest ich już ponad 2200. W Kraju Krasnojarskim jest około 26 tys. niedźwiedzi brunatnych, ale w całej Rosji ich liczba sięga ponad 300 tys. Oznacza to, że w ciągu ostatni 35 lat liczba tych zwierząt się podwoiła.
Czytaj też:
Putin uzasadnia wojnę na Ukrainie. "Orki i niedźwiedzie polarne" Czytaj też:
Po centrum polskiego miasta biegał niedźwiedź. "Ostrzegam od miesięcy!"
