Narkodżihad i spółka
  • Witold RepetowiczAutor:Witold Repetowicz

Narkodżihad i spółka

Dodano: 
Dżihadyści – zdjęcie ilustracyjne
Dżihadyści – zdjęcie ilustracyjne Źródło: Dabiq / ZUMA / FORUM
Pecunia non olet, czyli pieniądz nie śmierdzi. Tę rzymską zasadę przyswoili sobie dżihadyści, którzy angażując się w narkobiznes, często współpracują ze zorganizowaną przestępczością „niewiernych”. Handel narkotykami towarzyszy wojnie i terroryzmowi od dawna, jednak w przypadku dżihadu jest nie tylko ważnym źródłem dochodu, lecz także narzędziem niszczenia świata „niewiernych”.

Wysadzenie się w powietrze w ramach zamachu przeciwko „niewiernym” zmywa wszelkie grzechy, gdyż jest największym poświęceniem w imię świętej wojny, czyli „dżihadu”. Dlatego, choć oficjalnie w Państwie Islamskim (ISIS) handel, posiadanie i spożywanie wszelkich narkotyków, podobnie jak alkoholu czy papierosów, były surowo zakazane, to nie dotyczyło to każdego. W Koranie zresztą nie ma mowy o narkotykach, a jedynie o alkoholu, co stwarza szerokie pole do interpretacji.

Cały artykuł dostępny jest w 32/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także