Kardynałowie to ludzie wierzący, a cały wystrój Kaplicy Sykstyńskiej ma im uświadomić, że istotą decyzji, którą podejmują, nie jest wybór prezesa korporacji, w której pracują, ale wskazanie człowieka, którego Bóg wybrał na zastępcę Jezusa Chrystusa i następcę św. Piotra. W najnowszym wydaniu tygodnika „Do Rzeczy” - argentyński łącznik, czyli czy i jak papież Franciszek może zmienić Kościół.
O papieżu pisze m.in. Piotr Semka. Podkreśla, że Jorge Mario Bergoglio to duszpasterz i człowiek czynu. Wiele go łączy z jego poprzednikami – zarówno Janem Pawłem II, jak i Benedyktem XVI. Jednak po pontyfikacie teologa „papież z końca świata” wnosi do Stolicy Piotrowej doświadczenie Ameryki Południowej, ale w wydaniu argentyńskim. Doświadczenia argentyńskie dobrze przygotowały Franciszka do nowej roli. Musimy być ciągle w ruchu i budować. I wyznawać Jezusa Chrystusa. Tak mamy działać: ruszać się, budować i wyznawać.
Kim jest Jorge Mario Bergolio – dziś papież Franciszek, jakie drogi zawiodły go na balkon Bazyliki św. Piotra, z którego powitał wiernych skromnym „Buena sera” i dlaczego jego doświadczenia może być dla Kościoła tak ważne – o tym w materiale „Argentyński łącznik” w najnowszym wydaniu „Do Rzeczy”.
Poza tematem numeru, m.in Piotr Gursztyn analizuje stan wrzenia w Platformie Obywatelskiej. "Skończyły się plotki o eksponowanych posadach w instytucjach unijnych oraz o przekazaniu władzy w partii. Opinia publiczna i media gładko przełknęły deklarację Donalda Tuska, sprzeczną z jego wcześniejszymi słowami, że jednak nie zrezygnuje z funkcji przewodniczącego PO. Teraz sygnał ze strony Tuska dla członków partii jest jasny: maszeruj albo giń" – o tym pisze Gursztyn w „Do Rzeczy”.
Ponadto w nowym numerze: Marek Magierowski o diable w Banku Watykanu, Ludwik Dorn o ociężałości PiS, a Tomasz Wróblewski o czarnym śnie Orwella.
