"Uczciwa konkurencja wymaga równych zasad gry". Resort finansów zabrał głos ws. podatku od reklam

"Uczciwa konkurencja wymaga równych zasad gry". Resort finansów zabrał głos ws. podatku od reklam

Dodano: 
Ministerstwo Finansów w Warszawie
Ministerstwo Finansów w Warszawie Źródło: PAP / Andrzej Rybczyński
"Wolne i niezależne media to sól demokracji. To pozostaje poza wszelką dyskusją. Ich wolność jest zagwarantowana w istniejących przepisach prawa. Żadne przepisy w tym obszarze nie są modyfikowane" – podkreśliło Ministerstwo Finansów w specjalnym komunikacie ws. podatku od reklam.

Akcja protestacyjna części mediów dotyczy projektu ustawy o składce reklamowej. Rządzący przekonują, że zawarte w ustawie rozwiązania miałyby służyć pozyskaniu dodatkowych środków, które posłużą zapobieganiu długofalowym zdrowotnym, gospodarczym i społecznym skutkom pandemii COVID-19. Ich źródłem mają być składki od reklamy w Internecie oraz mediów tradycyjnych.

"Pandemia SARS CoV-2 dotyka społeczeństwo Polski w wielu sferach życia. Jej konsekwencje zdrowotne, społeczne i gospodarcze odczuwane będą długofalowo. Najbliższe miesiące i lata, będą wymagały wzmożonych działań niwelujących skutki pandemii. W związku z długofalowymi konsekwencjami pojawienia się i rozprzestrzeniania wirusa SARS CoV-2 oraz jego wpływem na zdrowie społeczeństwa ustawodawca widzi konieczność wprowadzania szczególnych rozwiązań, ułatwiających podejmowanie działań minimalizujących jego skutki dla zdrowia publicznego" – czytamy w uzasadnieniu projektu. Według wielu redakcji to próba finansowego uderzenia w "wolne media", co ma docelowo osłabić ich siłę i niezależność.

Czytaj też:
Podatek od reklam. O co chodzi w proteście mediów?

Ministerstwo finansów podkreśliło w oświadczeniu, że projekt ustawy znajduje się na wstępnym etapie prac. "Rozpoczęliśmy jego prekonsultacje, aby dać podmiotom rynkowym możliwość wpływu na ostateczny kształt proponowanych rozwiązań. Żadne propozycje nie zostały jeszcze przyjęte. Kierujemy się przede wszystkim zasadami dialogu. Dlatego podmioty rynkowe od 3 do 16 lutego, mogą zgłaszać własne uwagi i propozycje merytoryczne. Dopiero taka formuła, pozwoli na wypracowanie ostatecznych rozwiązań, które zostaną skierowane do prac Rady Ministrów" – zaznaczono.

Resort ocenił również, że reakcja części mediów i koncernów medialnych jest "nieadekwatna do sytuacji". "Celem rządu jest przede wszystkim merytoryczna dyskusja wokół tego tematu. Dlatego apelujemy o podjęcie dialogu i udział w konsultacjach" – dodano.

"Składka medialna to też odpowiedź na wyzwanie, jakie stawiają przed nami przemiany rynku mediów internetowych. Wielkie korporacje medialne zarabiają w Polsce ogromne środki. Część z nich korzysta jednocześnie z faktu, że przepisy nie nadążają za rozwojem technologicznym i nie płaci u nas sprawiedliwych podatków. Uczciwa konkurencja wymaga równych zasad gry - dla wszystkich. Sytuacja, w której międzynarodowi giganci nie muszą rozliczać w sposób odpowiedni podatków w Polsce, podczas gdy inne media uczciwie płacą podatki, jest nie do zaakceptowania" – czytamy w komunikacie.

Czytaj też:
Protest mediów. Prezydent: Nie o wolność słowa tu chodzi, tylko o pieniądze

Źródło: Ministerstwo Finansów
Czytaj także