Na spotkaniu w sprawie Afganistanu, w którym uczestniczyli przedstawiciele sił bezpieczeństwa z wielu krajów, Putin powiedział, że sytuacja w tym kraju "niestety nie poprawia się po wycofaniu się wojsk amerykańskich". – Aktywizują się międzynarodowe organizacje terrorystyczne, w tym Al-Kaida – dodał.
Putin zwrócił uwagę na pogarszającą się sytuację humanitarną w Afganistanie. Według strony rosyjskiej około 4 mln ludzi w kraju potrzebuje pilnej pomocy humanitarnej. – Wzrasta handel narkotykami. Niestety uprawy maku rosną. O ile mi wiadomo, 80 proc. opium na światowym rynku pochodzi z Afganistanu – oświadczył prezydent Rosji.
Putin podkreślił, że Moskwa jest zaniepokojona próbami wykorzystania sytuacji w Afganistanie, gdzie państwa trzecie "budują i rozbudowują obiekty infrastrukturalne, które zamierzają stworzyć pod pozorem walki z międzynarodowym terroryzmem". W ocenie rosyjskiego prezydenta kraje te "nie robią niczego, co byłoby wymagane do prawdziwej walki z globalnym terroryzmem".
Upadek Afganistanu po opuszczeniu go przez wojska USA
Sytuacja w Afganistanie załamała się w sierpniu 2021 r. po wycofaniu amerykańskich sił. Talibowie błyskawicznie zaczęli odbijać poszczególne miasta, a po kilku dniach byli już w stolicy kraju, Kabulu. Po upadku afgańskiego rządu państwa zachodnie, w tym Polska, przystąpiły do ewakuacji swoich obywateli oraz afgańskich współpracowników.
W latach 1979-1989 radziecka Rosja interweniowała w Afganistanie, chcąc wesprzeć ówczesny rząd przeciwko partyzantce mudżahedinów wspieranej przez USA. Był to jeden z najbardziej krwawych konfliktów XX wieku. Zalicza się go do tzw. wojen zastępczych.
Eksperci zwracają uwagę, że w czasie dziesięcioletniej wojny w Afganistanie Rosjanie stracili mniej żołnierzy (14,5 tys. zabitych), niż od początku inwazji na Ukrainę, która trwa już prawie rok i według różnych szacunków dotąd kosztowała Rosję utratę ponad 100 tys. żołnierzy (zabitych, rannych i wziętych do niewoli).
Czytaj też:
Rosja podpisała umowę z talibami. Putin dał im zniżkę
