"Bunt najwyższych rangą dowódców SOP". W tle sprawa kradzieży auta Tuska

"Bunt najwyższych rangą dowódców SOP". W tle sprawa kradzieży auta Tuska

Dodano: 
Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa (SOP), zdjęcie ilustracyjne
Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa (SOP), zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Członkowie kadry kierowniczej SOP napisali list do ministra Marcina Kierwińskiego. Domagają się powrotu gen. bryg. Radosława Jaworskiego.

Kadra kierownicza Służby Ochrony Państwa domaga się powrotu do służby gen. bryg. Radosława Jaworskiego. List w tej sprawie trafił w piątek po południu do ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Podpisało się pod nim kilkunastu dyrektorów z SOP – ustaliło tvn24.pl.

– To jest bunt najwyższych rangą dowódców i wotum nieufności dla szefa MSWiA, który odsunął komendanta Jaworskiego – wskazał w rozmowie z portalem informator "zbliżony do SOP".

Wrze w SOP. "To wygląda na plebiscyt"

Choć formalnie stanowisko komendanta SOP pozostaje obsadzone, gen. bryg. Radosław Jaworski nie wykonuje swoich obowiązków od września ubiegłego roku, po tym jak w nocy z 9 na 10 września 2025 r. doszło do kradzieży samochodu sprzed domu premiera Donalda Tuska w Sopocie, mimo że posesja jest pilnowana całą dobę przez funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa.

Podejrzany o kradzież Lexusa Łukasz W. został zatrzymany trzy dni później na lotnisku w Gdańsku. 41-letni mieszkaniec Sopotu planował wylecieć do Bułgarii. 25 października 2025 r. służby zatrzymały kolejną osobę podejrzaną o udział w tym przestępstwie, 43-letniego Stefana N.

Gen. bryg. Radosław Jaworski najpierw przebywał na zaległym urlopie, a obecnie jest na zwolnieniu lekarskim. – Dla nikogo w resorcie nie jest tajemnicą, że najchętniej by Jaworskiego odwołano. Swoją nominację odbierał jeszcze z rąk premiera Mateusza Morawieckiego – powiedział tvn24.pl "doświadczony urzędnik rządu".

Zgodnie z ustawą o Służbie Ochrony Państwa, komendanta SOP powołuje i odwołuje prezes Rady Ministrów, w uzgodnieniu z prezydentem RP, na wniosek ministra właściwego do spraw wewnętrznych.

– To wygląda na plebiscyt. Trudno, by szef służby był wybierany w plebiscycie. To się nigdy nie zdarzyło i nie powinno się zdarzyć. Decyduje w tej sprawie minister, bo to on ponosi odpowiedzialność polityczną za działanie poszczególnych formacji. Brak decyzji to najgorsza z możliwych opcji. Trzeba podjąć szybkie i radykalne decyzje, by nie powiększał się chaos – ocenił gen. Mirosław Gawor, były szef Biura Ochrony Rządu, poprzednika SOP.

Czytaj też:
"Do jakiego zwierzęcia go porównać?". Prezes PiS odpowiada Kierwińskiemu
Czytaj też:
Kierwiński zapowiada pozew wobec poseł PiS. "Nie odpuszczę"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także