Przed senacką komisją spraw zagranicznych Kongresu USA odbyło się wysłuchanie sekretarza stanu Marco Rubio. Przedstawiciele Partii Demokratycznej zadawali pytania dotyczące między innymi retoryki i działań administracji prezydenta Trumpa wobec sojuszników z NATO, sprawy statusu Grenlandii, rozwoju sprawy Wenezueli oraz wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Rubio: 1 lutego dwustronne negocjacje Rosja – Ukraina
Rubio poinformował, że kolejna runda rozmów pokojowych między delegacjami rosyjską a ukraińską, która została zaplanowana na 1 lutego, odbędzie się już bez obecności dyplomatów ze Stanów Zjednoczonych.
Wcześniej prezydent USA Donald Trump miał w rozmowie telefonicznej z Władimirem Putinem zasugerować, by rosyjski prezydent spotkał się z przedstawicielem władz w Kijowie. O ewentualne spotkanie prezydentów Putina i Zełenskiego został przez dziennikarzy zapytany główny doradca prezydenta Rosji ds. polityki zagranicznej, Jurij Uszakow.
Uszakow powiedział na antenie rosyjskiej telewizji, że Kreml nie odrzuca możliwości spotkania Putin-Zełenski. – Jeśli Zełenski jest rzeczywiście gotowy na spotkanie, to proszę – zapraszamy go do Moskwy. Jednocześnie zapewnimy mu bezpieczeństwo i niezbędne warunki do pracy – powiedział Uszakow w wypowiedzi dla mediów rosyjskich.
Kreml chce "formuły z Anchorage", w tym niezajętą część Donbasu
W piątek w mediach pojawiła się informacja, że Kreml podchodzi do rozmów warunkowo. Rosyjscy dyplomaci konsekwentnie wskazują, że Kreml liczy na tzw. "formułę z Anchorage" jako warunku osiągnięcia pokoju. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że rosyjskie stanowisko zakłada wycofanie ukraińskich sił zbrojnych z zajmowanej jeszcze przez nie części Donbasu. Jak podkreślił, jest to bardzo ważny warunek w kontekście rozmów o zakończeniu działań wojennych.
Dla Kijowa jest to duży problem, ponieważ wojska ukraińskie musiałyby opuścić dobre pozycje obronne. W ich rękach pozostają znaczące duże miasta przede wszystkim Kramatorsk i Słowiańsk. Poza tym to właśnie w Donbasie poległa lub odniosła rany ogromna ilość Ukraińców, stąd punkt opuszczenia tych ziem jest z punktu widzenia Ukrainy bardzo trudny do zaakceptowania. Do tej pory Kijów wskazuje, że nie wyrazi na to zgody.
Czytaj też:
Rak: Dlatego USA nie mogą odpuścić sobie EuropyCzytaj też:
Applebaum uderza w administrację Trumpa. "Faszyzm to właściwe słowo"Czytaj też:
Pokój na Ukrainie już w maju? Wyznaczono nieoficjalny termin
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
