W rozmowie z Łukaszem Jankowskim w Radio Wnet zajmująca się tematyką polsko-niemiecką publicystka i dziennikarka "Radio Debata" Aleksandra Fedorska opowiadała, jak Niemcy radzą sobie z ciężką, wyjątkowo mroźną zimą.
Blisko kryzysu w Niemczech?
Jak relacjonowała Fedorska, Niemcy znajdują się obecnie w wyraźnie gorszej sytuacji energetycznej niż wiele innych państw Unii Europejskiej – ich zapasy gazu są o około 20 procent niższe od unijnej średniej. Jesienią magazyny były wypełnione jedynie w 70 procentach, a obecnie poziom ten spadł do około 22 procent. W niektórych regionach, zwłaszcza w Bawarii, kryzys jest szczególnie poważny.
Na pogorszenie sytuacji wpływa także specyfika niemieckiego systemu energetycznego. Przypomnijmy, że Niemcy mieli elektrownie atomowe i podjęli kuriozalną decyzję o ich zamknięciu. Oczywiście nie są w stanie zapewnić sobie energii wiatrakami i fotowoltaiką. Elektrownie gazowe pracują na maksymalnych obrotach, aby zrekompensować niedobory energii elektrycznej, ale gazu jest za mało.
Na tle Niemiec lepiej wypada np. Francja, która dysponuje stabilnym systemem energetycznym. Kluczową rolę odgrywa tam energetyka jądrowa oraz rozbudowana sieć dostaw, co daje Francji przewagę i odporność, jakiej Niemcy obecnie już nie mają.
Gaz z Rosji zasila Niemcy
Dziennikarka powiedziała, że Niemcy i inne kraje zachodnie wykorzystują fakt, że sankcje na gaz LNG z Rosji jeszcze nie obowiązują. Regulacje te wejdą w życie dopiero z początkiem następnego roku.
– Pod płaszczykiem obecnego kryzysu do Niemiec pełną parą dociera oczywiście gaz rosyjski. Jak oni to robią? Rosyjskie LNG dostarczane jest do gazoportów w Belgii, Francji i Holandii. W tych gazoportach ze skroplonego LNG robi się normalny, konwencjonalny gaz i on trafia do systemu gazociągów. Z Belgii system niemiecki bierze teraz olbrzymie ilości, także z Holandii – tłumaczyła. Jak dodała, gaz ten jest już pomieszany nie da się określić dokładnie, ten jest rosyjski, a ten z innego źródła. Gaz ten pokrywa około jedną czwartą potrzeb Niemiec.
Wszystko to i tak za mało, bo starcza na Zagłębie Ruhry, ale wciąż brakuje dla Bawarii. – Stan gazu w magazynach w Bawarii to 20 procent – przekazała.
Czytaj też:
Czy Polacy na pewno nie chcą drogiej energii? Ekonomista ma radęCzytaj też:
Polityka klimatyczna skutkuje deindustrializacją Europy. Elity się bogacą, społeczeństwo biednieje
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
