Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia w Krakowie podczas nagrania programu internetowego, w trakcie którego Żurek prowadził samochód, jednocześnie udzielając wywiadu.
Na opublikowanym filmie widać moment, w którym kierujący pojazdem nie ustępuje pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Sprawa została nagłośniona po emisji materiału w sieci.
Żurek przyjął mandat. Ujawniono jego wysokość
Z ustaleń portalu TVN24.pl wynika, że szef MS otrzymał mandat w wysokości 1500 zł, dodatkowo został ukarany 15 punktami karnymi. Mandat przyjął w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie.
Wcześniej Żurek publicznie deklarował, że osoby pełniące funkcje publiczne powinny ponosić odpowiedzialność na takich samych zasadach jak pozostali obywatele. Zapowiedział, że sam zrzeknie się immunitetu i przyjmie mandat.
"Tak, w ocenie Policji popełniłem wykroczenie. Tak, nie będę chował się za immunitetem, który przysługuje mi jako Prokuratorowi Generalnemu, i przyjmę mandat w tym tygodniu. Na tym polega odpowiedzialność. Nie ma świętych krów. Popełniłem błąd i biję się w piersi" – napisał minister w poniedziałek (2 lutego) w serwisie X.
Przyjęcie przez Żurka mandatu oznacza zakończenie postępowania w sprawie, która była szeroko komentowana w mediach i w internecie, zwłaszcza że wcześniej minister miał konferencję prasową poświęconą zaostrzeniu kar dla piratów drogowych.
Z sądu do ministerstwa
56-letni Żurek objął funkcję szefa MS w wyniku rekonstrukcji rządu przeprowadzonej przez premiera Donalda Tuska w lipcu ub.r. Zastąpił na tym stanowisku Adama Bodnara. Żurek zanim trafił do Ministerstwa Sprawiedliwości był sędzia i jednym z najzagorzalszych krytyków zmian w wymiarze sprawiedliwości przeprowadzonych za rządów Zjednoczonej Prawicy.
Czytaj też:
Żurek pokazał "ustawę praworządnościową". W sieci zawrzało
