W sobotę przed południem Mateusz Morawiecki powrócił za pośrednictwem mediów społecznościowych do sprawy marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Były premier postawił szereg związanych z nią pytań i poinformował o niepokojących sygnał ze służb.
Morawiecki pyta Tuska o sprawę Czarzastego. "Polacy mają prawo znać prawdę"
"Dlaczego Donald Tusk wychodzi z posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego w kluczowym momencie, a potem gubi się w tłumaczeniach?" – zaczął swój wpis na platformie X wiceprezes PiS, po czym dodał: "I pytanie najważniejsze: dlaczego premier milczy w sprawie Włodzimierza Czarzastego? Co kryje to milczenie? Czego rząd boi się powiedzieć Polakom?".
Morawiecki napisał również, iż "w kuluarach mówi się o ostrych sygnałach ze strony służb, że sprawa jest poważna i skomplikowana".
"Bo w sprawach bezpieczeństwa państwa milczenie nigdy nie jest przypadkowe. Polacy mają prawo znać prawdę. Teraz" – podsumował.
Tusk kłamał ws. RBN? "Trzeciej możliwości nie ma"
W środę w Pałacu Prezydenckim odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Podczas trwającej blisko sześć godzin narady poruszono trzy tematy: program SAFE, zaproszenie Polski do Rady Pokoju oraz rzekome "wschodnie kontakty" towarzysko-biznesowe marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. W ostatniej części nie wziął udział premier Donald Tusk. Szef rządu wyjaśnił następnego dnia, że powodem, dla którego zdecydował się wcześniej opuścić spotkanie był właśnie temat Czarzastego. Jego zdaniem, RBN nie jest miejscem na omawianie kontaktów towarzyskich polityków. Do tej argumentacji odniósł się później w programie "Graffiti" Zbigniew Bogucki. Ze słów szefa Kancelarii Prezydenta RP wynika, że zupełnie inny powód szef rządu podał na posiedzeniu RBN.
– Rozmawiałem z panem premierem w tej kwestii osobistej, kiedy podszedł do mnie i powiedział, że z uwagi na inne obowiązki musi opuścić Radę, więc albo kłamał dzisiaj premier Tusk, mówiąc o tym, że wyszedł, dlatego że nie chciał uczestniczyć w części dotyczącej marszałka Czarzastego, albo po prostu wczoraj kłamał mnie i panu prezydentowi mówiąc, że ma ważne obowiązki. Trzeciej możliwości nie ma – podkreślił szef Kancelarii Prezydenta RP. Dodał, że Donald Tusk co innego mówi w rozmowach osobistych, a co innego kiedy staje przed kamerami.
Czytaj też:
"Pan marszałek się wypiął". Miller uderza w CzarzastegoCzytaj też:
Sprawa kontaktów Czarzastego. Jest kolejny ruch prezydentaCzytaj też:
Tusk kłamał ws. RBN? "Trzeciej możliwości nie ma"
