"Do wyborów zostało nieco ponad półtora roku, ale Konfederacja już przymierza się do tego, za jakie obszary mogłaby odpowiadać w przyszłej koalicji. Te działki trzeba podzielić między Nową Nadzieję Mentzena i Ruch Narodowy Bosaka" – czytamy na pierwszej stronie wtorkowego wydania "GW".
– Już dawno było u nas powiedziane, żeby każdy budował kompetencje pod to, co chce robić. Niektórzy nawet na szybko uzupełniają wykształcenie – zwraca uwagę rozmówca z Konfederacji, cytowany w artykule.
Konfederacja: Najważniejsza jest migracja
Dziennik podkreśla, że jednym z najważniejszych tematów dla tego ugrupowania jest migracja. – Nadzór nad tym obszarem idealnie pasuje do tożsamości Ruchu Narodowego – powiedział "GW" niewymieniony z nazwiska polityk.
Gazeta zwraca uwagę, że wprost mówił o tym Michał Wawer, wiceszef klubu poselskiego Konfederacji i wiceprezes Ruchu Narodowego. – Dla mnie osobistą aspiracją jest, żeby to polityk Ruchu Narodowego został ministrem spraw wewnętrznych czy nawet jakimś wyspecjalizowanym ministrem do spraw imigracji – tłumaczył w Radiu Zet.
Mentzen ministrem finansów, Bryłka rolnictwa?
Z kolei Sławomir Mentzen chce być ministrem finansów. Zdaniem posła Konfederacji, który zastrzegł sobie anonimowość, lider Nowej Nadziei "rozgląda się już za ludźmi, którzy mogliby mu pomóc" w resorcie.
Do Ministerstwa Cyfryzacji przymierzany jest Bartłomiej Pejo, wiceprezes partii Mentzena. Z kolei kandydatką do pokierowania resortem rolnictwa ma być Anna Bryłka, eurodeputowana Konfederacji, także wiceprezes Ruchu Narodowego.
"Konfederaci mówią, że – gdyby układać się jednak z Kaczyńskim i wchodzić z nim w koalicję – najlepiej byłoby mieć nadzór nad służbami specjalnymi. Żeby nie było tak, jak za rządów PiS, gdy służby podsłuchiwały nawet polityków z obozu władzy. Trudno sobie jednak wyobrazić, że większy partner koalicyjny odda nadzór nad służbami mniejszemu" – czytamy na łamach "Wyborczej".
Czytaj też:
Bosak o Nawrockim: Wydaje mi się, że chce, ale chyba nie powinien
