Pod koniec ubiegłego roku pojawiły się informacje, że partia Nowa Nadzieja, której prezesem jest Sławomir Mentzen, ma zostać wykreślona z rejestru partii politycznych. Formacja nie przedstawiła bowiem prawidłowo sprawozdania finansowego za 2024 r. "Rzeczpospolita" ustaliła, że dokumenty miała złożyć osoba nieuprawniona i dlatego akt uznano za nieważny.
W odpowiedzi na groźbę wykreślenia Nowej Nadziei z ewidencji zarejestrowano nową partię – Imperium Kontratakuje. Ugrupowanie zostało wpisane do ewidencji 7 stycznia. Prezesem formacji został Wojciech Machulski, który pełni również funkcję rzecznika prasowego Konfederacji.
Połączenie partii. Co z nazwą?
W sobotę, 21 lutego w Warszawie odbędzie się kongres, na którym Nowa Nadzieja ma połączyć się z partią Imperium Kontratakuje. Informację o wydarzeniu potwierdził Wojciech Machulski, zaznaczając, że zaproszenia trafiły do wszystkich członków Nowej Nadziei.
Nie będzie to klasyczna fuzja, ale ruch o charakterze zabezpieczającym. Gdyby Nowa Nadzieja rzeczywiście została wykreślona z ewidencji, jej członkowie przejdą do nowej partii (Imperium Kontratakuje), która następnie wystąpi do sądu o zmianę nazwy na... Nowa Nadzieja.
Jeśli jednak odwołanie Nowej Nadziei zostanie uwzględnione, partia zachowa swój status, a Imperium Kontratakuje, jak zapowiadają jej założyciele (oprócz Wojciecha Machulskiego są to Tomasz Grabarczyk i Szymon Śmierciak), w praktyce nie będzie prowadzić działalności. – Zarejestrowaliśmy Imperium Kontratakuje, żeby zabezpieczyć się na wypadek niekorzystnej linii orzeczniczej – przyznawał Machulski, cytowany przez PAP. Podkreślał, że celem jest legalne obejście problemów formalnych i kontynuowanie działalności pod dotychczasową nazwą.
Nazwy ugrupowań – Nowa Nadzieja i Imperium Kontratakuje – nawiązują do kultowej, amerykańskiej trylogii filmów stworzonej przez George’a Lucasa "Gwiezdne wojny".
Czytaj też:
Widmo katastrofy nad Konfederacją. Działacze wściekli na Mentzena
